Każdy prowadzi jakąś kalkulację, którą ...
Każdy prowadzi jakąś kalkulację, którą nazywamy nadzieją.
Nie wypieram się swoich błędów, bo dzięki nim jestem tym, kim jestem.
Ich życie to po prostu jakiś błąd statystyczny, pomyłka mamusi.
Czas robi swoje. A ty człowieku?
To kim jesteśmy, widać nie tylko poprzez nasze czyny, ale w naszych twarzach i oczach.
Wszystko się kończy. Gatunki wymierają. Przekonanie, że jest inaczej, było tylko zarozumiałością, produktem wybujałego
ego, przekleństwem nadmiernego poczucia własnej wartości.
Chrystus to jest najgorsze w tobie. Czeka, aż mu przebaczysz.
Są ludzie, z którymi od pierwszej chwili znajdujesz wspólny język. A potem bez względu na upływ czasu, dzielące was kilometry albo dni milczenia wystarczy, jedno spojrzenie i znów rozumiecie się bez słów.
Bo roboty są tak zaprogramowane, że mają w sobie więcej współczucia niż ludzie.
Życie to nie jest coś, co nam się przydarza. Życie to coś, co robimy. To coś, co budujemy. To coś, co tworzymy. Sami dla siebie. Każdego dnia. Krok po kroku. Chwila po chwili.
Ze słowami jest jednak taki kłopot, że gdy się je już raz wypowie, nie sposób ich żadną siłą cofnąć.