
Spędziłem życie na adorowaniu śmierci.
Spędziłem życie na adorowaniu śmierci.
Zaufanie to taka dziwna rzecz, która musi być obustronna.
Jeśli marzysz wystarczająco mocno, wystarczająco długo, jeśli przepełnia cię wiara, twoje marzenie się spełni.
Można oddychać, jeść, pić i czuć uderzenia własnego serca, a mimo to być martwym.
Dla człowieka, który spełnił swoje naturalne obowiązki, śmierć jest tak naturalna i mile widziana jak sen.
Ciesz się tym, co masz, nie psuj tego spoglądaniem wstecz.
Jeśli można z kimś przemilczeć to można z nim robić wszystko.
Ile jesteś wart....
Pamiętaj: przebaczenia nie odmawia się nikomu, ale odzyskanie zaufania to już zupełnie inna sprawa.
Rycerz, póki żyje, nie poddaje się!
Zasada jest prosta. Ostatniego drinka zagryzaj zawsze kartą SIM.