
Powiadają, że wiara nadaje kształt rzeczywistości.
Powiadają, że wiara nadaje kształt rzeczywistości.
Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.
Kiedy się z kimś dzieli życie, patrzy się na jego twarz zamiast w lustro. Widzi się swój uśmiech w czyimś uśmiechu; widzi się wzbierający w swoim wnętrzu gniew, zanim jeszcze wybuchnie. Widzi się sarkazm; widzi się miłość. Kiedy się mieszka samemu, trzeba polegać na lustrze, pokrytym z tyłu srebrną farbą, a żadna tafla, choćby pokryta od tyłu srebrem, nigdy nie powie prawdy. Ojciec powiedział jej kiedyś: „Lustra są dobre
do jednego: przyłożone do ust zmarłego
człowieka pozwalają zyskać pewność,
że nie żyje naprawdę.
A ja stoję i zastanawiam się dlaczego, gdzie, co.
W tej chwili mogę być Alexem, a nawet Beyonce, ale o koncert poproś później.
Pewne rzeczy w życiu, nim jeszcze zdążymy się do nich przyzwyczaić, zmieniają się w czasie krótszym od jednego krzyku.
Ciszę musisz mieć w sercu. Jeśli ją odnajdziesz, znajdziesz też Boga.
Ludzie głupieją hurtowo,
a mądrzeją detalicznie.
Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.
To samotne przedsięwzięcie. Ścieżka, którą muszę przejść sam. Ja i tylko ja.
Dawało jej to podstawy do chełpienia się, że jest w mieście najlepszą babcią w łóżku.