Chętnie wezmę winę na siebie, jeśli tylko zdołamy ją oddać ...
Chętnie wezmę winę na siebie, jeśli tylko zdołamy ją oddać przeszłości.
Człowiek żyje dla swojej przyszłości.
Nie znam przystojnego producenta, przystojne są pieniądze.
Nie ma na tym świecie takiego kłopotu, którego nie dałoby się wyleczyć gorącą kąpielą,
szklaneczką whisky
i modlitewnikiem.
Od jakiegoś czasu zauważyłam, że się duszę. Najpierw tylko we wtorki, potem
co drugi dzień, a teraz ciągle, nawet w niedzielę. Ja potrzebuję przeciągu, szerokiej skali, czynów ogromnych.
Życie jest jak papier toaletowy.Długie,szare i do dupy.
Życie to nie te dni, które minęły, ale te, które zapamiętaliśmy. Często nie są to chwile szczęśliwe, ale właśnie te momenty, które niespodziewanie wywarły na nas wielkie wrażenie.
Wielkość nie służy okazji, wielkość okazję chwyta.
Łatwo jest potępić, zniszczyć i zdeptać człowieka. Trudniej jest poświęcić mu swój czas, podać dłoń i pomóc zrozumieć istotę jego błędów.
Jeśli rozjaśniają się twoje myśli - zaśmieć swój rozum.
Każdy z nas myśli. Liczy się jednak wyjątkowość pomysłów.