Próbuję wmówić swojemu sercu że ma nie chcieć tego czego ...
Próbuję wmówić swojemu sercu że ma nie chcieć tego czego mieć nie może.
Kiedy ktoś na okrągło Cię rani, pomyśl o nim jak o papierze ściernym. Może Cię podrapać i lekko zranić, ale w końcu Ty będziesz obrobiony i wypolerowany, a on stanie się bezużyteczny.
Zauważam, że im jestem starszy, tym mniej lubię mówić. Zwłaszcza że ludzie dużo mówią, ale nie rozmawiają, nie wymieniają myśli, tylko paplają. To męczące. I nie spotykają się ze sobą, tylko powtarzają: "Dobra, to jesteśmy w kontakcie". Każdy jest gdzieś w sobie. Wymieniają komunikaty.
Umiemy pływać, ale nikt z nas nie jest ognioodporny.
Mnóstwo ludzi istnieje, ale takich,
co naprawdę żyją, można wskazać palcem.
Człowiek sam sobie, gdyby się nawet najbezwzględniej sądził, krzywdy nie zrobi.
Jedną z najdziwniejszych rzeczy w życiu jest to,
że będzie ono parło do przodu, ślepe i nieświadome,
nawet gdy nasz prywatny świat-nasza mała wykrojona
przestrzeń-jest niszczony przez kataklizmy,
a nawet się rozpada.
Czy tego chcemy, czy nie, anioł śmierci na nas czeka.
Niemożliwe jest przebaczyć komuś, kto wyrządził nam zło, jeżeli to zło nas poniża. Trzeba myśleć, że nas nie poniżyło ale odsłoniło nam prawdziwy nasz poziom.
Przyszłość jest równie niezmienna, co przeszłość.
Im mniej się mówi o mrokach życia, tym lepiej.