W życiu trzeba się do wszystkiego przyzwyczaić, nawet do wieczności.
W życiu trzeba się do wszystkiego przyzwyczaić, nawet do wieczności.
(...) dowiedzieć się, że ktoś nie żyje, to nie to samo, co stanąć nad jego grobem.
Buddowie nie nauczają Dharmy, która
jest zależna od liter. Każdy, kto naucza doktryny zależnej od liter i słów, jest tylko gadułą, ponieważ Prawda jest
poza literami, słowami i księgami.
I nie wierzę, że nie żyjesz. Musisz żyć, skoro wciąż cię czuję.
Dopóki twoje serce jest wolne i spojrzenie nie należy do nikogo.
Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia?
Życie to nie fotografia, do której ustawia się rzeczy tak, żeby było je dobrze widać, a potem uwiecznia obraz dla potomności;
to mętny, nieuporządkowany, szybki proces pełen nieoczekiwanych wydarzeń. Jedno, co pewne, to, to, że wszystko się zmienia.
Koledzy, tzw.przyjaciele którzy mają cię w dupie, olewają cię, nie zwracają uwagi na ciebie i tylko wtedy gdy czegoś potrzebują przypominają sobie, że istniejesz są po prostu chwastami których ty musisz się pozbyć.
Towarzysz niedoli nie jest dobrym kompanem – jest zaledwie towarzyszem w cierpieniu.
Tylko ten, kto potrafi nad sobą panować, uczy się szacunku wobec samego siebie.
Czy to możliwe, że trzeba zapaść na raka, aby cieszyć się życiem?