Jedyną drogą do wolności jest śmierć.
Jedyną drogą do wolności jest śmierć.
Księżyc i fortuna nie zawsze są w pełni.
Czasami najkruchsza delikatność przezwycięża najtwardszą moc.
Każdy z nas zasługuje na wielka przygodę. Przynajmniej jedną w życiu. Na moment, do którego można później wracać, mrucząc pod nosem: o tak, wtedy właśnie czułem, że żyję.
Głupotą jest znikać z życia kogoś, kto ustawił nas na pierwszym miejscu. Kto oddał nam swoje serce, duszę i emocje. Uciec bez słów okrywając dnie i noce tej osoby ciszą, pustką i zastanowieniem. Nie róbcie tego. Nie odchodźmy od dobrych ludzi, myśląc, że na nich nie zasługujemy. Możecie im zniszczyć życie.
Normalność nie jest kwestią statystyki.
To grzechy przysłaniają ludziom prawdziwy świat.
Nieprawdą jest, że czas
leczy wszelkie rany.
Nie leczy - rozdrapuje.
Alkoholicy wznoszą wokół siebie mury obronne, tak jak Holendrzy tamy.
Potrzebujemy rozmowy jak dobrego jedzenia, a dobrowolnie wybieramy emocjonalna anoreksję. W środku wszystko krzyczy: mów do mnie! Obejmij mnie! Kochaj mnie! A jedyne co wychodzi z naszych ust, to słowa nie mające żadnego znaczenia.
Na świecie istniał język zrozumiały dla wszystkich. Był to język zapału, język rzeczy, które wykonuje się z miłością i ochotą, nie tracąc nigdy z oczu celu, do którego się zmierza, i w który się mocno wierzy.