
Myślę, że jest samotny. Widziałam jego oczy.
Myślę, że jest samotny. Widziałam jego oczy.
Musimy się przyzwyczaić do tego, że przed najważniejszymi skrzyżowaniami naszego życia nie ma żadnych znaków ostrzegawczych.
To tak, jakby bilans istnienia ujawnił, że jeszcze się nie urodziłem.
Czasami życie musi się skomplikować, żebyśmy poznali tych, na których naprawdę warto liczyć.
Płomień gniewu opada, powoli przygasa.
Rany się goją. Kiedy jednak pozwalasz,
żeby tak się stało, umiera też część twojej duszy.
Jeśli raz zaakceptuje się szaleństwo, można się już od niego nie uwolnić.
I ja się zakochałam tak potwornie, że np. poprosiłam go do tańca - to była piosenka "Gdy tańczę z tobą to świat się uśmiecha'' i on mi odmówił. Ja natychmiast postanowiłam popełnić samobójstwo. I pamiętam, że postanowiłam truć się gazem (...) puściłam gaz i postanowiłam pożegnać się z życiem. I wtedy moja mama zawołała "Agnieszka" czy tam "Agusiu, zupa na stole". I ja wyjęczałam umierającym głosem syreny: "Ale jaka?". I usłyszałam z kuchni: "Pomidorowa". Postanowiłam przed śmiercią jeszcze zjeść jeden posiłek i jakoś mnie ta zupa na tyle wzmocniła, że do tej pory żyję.
Futro jest cmentarzem. Kobieta nie powinna nosić na sobie cmentarza.
Jestem jak fala, załamuję się tylko raz.
Dialog bowiem zawsze łączy, nawet jeżeli walka na słowa jest zażarta.
Kaleczą się i dręczą milczeniem i słowami, jakby mieli przed sobą jeszcze jedno życie.