Możemy spokojnie egzystować i umierać.
Możemy spokojnie egzystować i umierać.
Wszystko się zmienia, nic nie stoi w miejscu, a już na pewno nie słowa.
......Wraz z upływem czasu zaczynam zauważać że mam coraz mniejszą ochotę mówić. Patrząc na ludzi których mijam na ulicy, widzę w pociągu, autobusie, stwierdzam że owszem oni dużo mówią ale nie rozmawiają. A to diametralna różnica. To tak jakbyś powiedział "Ja Cię kocham ale chleb można kupić w pasmanterii" Im jestem starszy tym bardziej męczy mnie ludzkie paplanie. Już nie mówi się że spotkamy się jutro, pojutrze, za tydzień. Dziś w modzie jest durne stwierdzenie zapożyczone z "angielszczyzny" - jesteśmy in touch. Każdy z nas trwa w sobie samym. A między sobą wymieniamy komunikaty. Jak informator na stacji kolejowej. "pociąg do Warszawy odjedzie....."
Gdy coś dolega ciału, wtedy najlepiej myśleć o innych zgoła rzeczach.
Jedyna stała w życiu to zmiana
Jack powiedział głośno: - Ten
łeb jest dla zwierza. To dar.
Cierpienie jest nauką.
Nadzieja jest czymś pośrodku między skrzydłami a spadochronem.
Sypał nam się już wąs, a wraz z nim rosło przeświadczenie, że życie jest niezmiernie trudne.
Jeżeli zawędrujesz dość daleko,
wszelkie reguły ulęgną zawieszeniu.
Życia wystarcza zaledwie na tyle, by musnąć powierzchnię doświadczenia.