Królestwo kłamstwa nie jest tam, gdzie się kłamie, lecz tam ...
Królestwo kłamstwa nie jest tam, gdzie się kłamie,
lecz tam gdzie się kłamstwo akceptuje.
Wielkie cele i globalne zadania nie zostawiają miejsca na takie głupstwa jak ludzkie życie.
Wiadomość o mojej śmierci była przesadą.
To, co wiemy, można porównać do zapałki płonącej w mrokach wieczności.
Życie wtedy ma wartość historyczną, kiedy jest pełna przygód.
Gdy już raz było się martwym, nic nie wydaje się straszne.
Heroizm, powiedział sobie w duchu, sprowadza się do tego, żeby wytrzymać jeszcze minutę.
Okłamywanie samego siebie donikąd nie prowadzi.
Zrozumiałam, że czasami żałujemy czegoś tak bardzo, że później mocno obwiniamy za to siebie. Dusimy wszystko w środku, psychicznie stajemy się mało odporni, w głowie gotuje się od niepotrzebnych myśli. Dużo byśmy dali, żeby móc cofnąć czas, nie iść tą drogą, nie podjąć takiej decyzji, nie podać ręki, nie odezwać się, nie wsiąść za kółko. Ale to wszystko na nic, robimy sobie w głowie kocioł, do którego wrzucamy każdą myśl, aż w końcu zaczyna się przelewać i dopiero wtedy wyrządzamy sobie prawdziwą krzywdę. Czasami chyba trzeba usiąść, zrozumieć swój błąd i umieć pociągnąć życie dalej. Nie jest łatwo, ale przecież nikt nie powiedział, że tak będzie.
Za dużo myślę przed snem
Zbyt często o rozmowach, które zapewne się nigdy nie odbędą. Zbyt często o zdarzeniach, które pewnie nigdy nie będą miały miejsca. Zbyt często o miejscach, które przywołują wspomnienia.
Cmentarze pełne są ludzi, którzy uważali się za niezastąpionych.