Grypa wariant K rozprzestrzenia się błyskawicznie. Uwaga na zaskakujące symptomy

Grypa wariant K rozprzestrzenia się błyskawicznie. Uwaga na zaskakujące symptomy

Zima to tradycyjnie czas zwiększonej liczby infekcji, ale w tym sezonie lekarze biją na alarm – gwałtownie rośnie liczba zachorowań na grypę, a do szczególnie niepokojących należy nietypowy wariant K, który coraz częściej diagnozowany jest w różnych częściach kraju. Choć początkowo objawy mogą nie budzić podejrzeń, wirus okazuje się wyjątkowo podstępny i trudny do rozpoznania.

Z początkiem nowego roku coraz więcej osób skarży się na złe samopoczucie, gorączkę, bóle mięśni i ogólne osłabienie. Sezon infekcji wirusowych i przeziębień rozkręca się na dobre, a przychodnie w wielu miastach już teraz przeżywają oblężenie. Jak co roku, jednym z głównych winowajców jest grypa sezonowa, ale w tym sezonie uwagę lekarzy i epidemiologów przykuwa szczególnie jeden jej wariant – groźny i nietypowy wariant K.

Zwykła grypa nadal groźna

Choć często lekceważona, grypa to choroba wirusowa, która może prowadzić do powikłań – zwłaszcza u dzieci, osób starszych oraz pacjentów z chorobami przewlekłymi. Objawy klasycznej grypy są dobrze znane: wysoka gorączka, dreszcze, suchy kaszel, ból gardła i silne bóle mięśniowe. Szczepienie przeciwko grypie sezonowej wciąż pozostaje najlepszym sposobem ochrony, nawet jeśli nie zawsze zapobiegnie zachorowaniu, to znacznie łagodzi przebieg choroby i zmniejsza ryzyko powikłań.

Eksperci przypominają, że warto zaszczepić się, nawet jeśli sezon grypowy już trwa. Organizm zyskuje odporność kilka–kilkanaście dni po podaniu szczepionki, co może pomóc przetrwać szczyt zachorowań, który zazwyczaj przypada na luty i marzec.

Wariant K – zaskakujące oblicze grypy

W ostatnich tygodniach w Polsce coraz więcej przypadków grypy wiąże się z wariantem K, będącym mutacją wirusa typu A (H3N2). Choć znany był wcześniej specjalistom, dopiero teraz stał się dominującym szczepem odpowiedzialnym za zachorowania w sezonie 2025/2026. Eksperci wskazują na kilka przyczyn tej sytuacji: przede wszystkim osłabioną odporność populacyjną i niedopasowanie składników szczepionki sezonowej do nowego wariantu.

Największym problemem związanym z wariantem K jest to, że przebieg choroby może być bardzo nietypowy. Objawy różnią się od tych, które pacjenci zwykle kojarzą z grypą. Dlatego wiele osób nie podejrzewa zakażenia i nie zgłasza się od razu do lekarza, co opóźnia leczenie i zwiększa ryzyko komplikacji.

Jakie symptomy daje wariant K?

Zamiast klasycznego kaszlu czy gorączki, chorzy zarażeni wariantem K zgłaszają m.in.:

  • nudności, ból brzucha, biegunkę,
  • uciążliwy ból głowy, często z światłowstrętem,
  • mgłę umysłową – trudności w koncentracji i spowolnienie reakcji,
  • brak objawów ze strony górnych dróg oddechowych w początkowej fazie.

Z uwagi na te niespecyficzne symptomy, wirus bywa mylnie rozpoznawany jako zatrucie pokarmowe, stres czy zmęczenie psychiczne. To sprawia, że pacjenci nie szukają od razu pomocy, a wirus ma więcej czasu, by się rozprzestrzenić.

Lekarze apelują: nie bagatelizuj objawów

Choć wariant K w większości przypadków nie jest bardziej śmiertelny niż klasyczne odmiany grypy, to jego szybkie rozprzestrzenianie się i trudności w rozpoznaniu sprawiają, że obciążenie systemu ochrony zdrowia stale rośnie. Lekarze proszą, by nie ignorować nawet nietypowych objawów i w razie pogorszenia stanu zdrowia kontaktować się z lekarzem.

źródło zdjęć: Canva