„Nie ma krzty lojalności” – Miszczak nie gryzł się w język. W mocnych słowach wypowiedział się o Dodzie

„Nie ma krzty lojalności” – Miszczak nie gryzł się w język. W mocnych słowach wypowiedział się o Dodzie

Edward Miszczak nie gryzł się w język, komentując decyzję Dody o współpracy z inną stacją. Dyrektor programowy Polsatu w szczerej rozmowie przyznał, że odczuwa rozczarowanie brakiem lojalności artystki, zwłaszcza po dużym projekcie realizowanym wspólnie z jego stacją. Jego słowa szybko odbiły się szerokim echem w mediach i wśród fanów piosenkarki.

W minionych dniach odbyła się długo wyczekiwana ramówka wiosenna stacji Polsat, podczas której zaprezentowano widzom i mediom wszystko, co stacja przygotowała na nadchodzące miesiące. Nie mogło na niej zabraknąć Edwarda Miszczaka, obecnego dyrektora programowego Polsatu, który po wielu latach związku z TVN objął tę funkcję w konkurencyjnej stacji. To właśnie on odpowiada dziś za strategię programową kanału i kształtowanie ramówki pełnej rozrywki i głośnych nazwisk.

Podczas wydarzenia zaprezentowano m.in. wszystkie pary najnowszej edycji „Tańca z gwiazdami”, który wraca z nową energią, świeżą obsadą i dużymi emocjami. Jednak to nie tylko programy były tematem rozmów. Edward Miszczak udzielił również kilku szczerych wypowiedzi na temat gwiazd związanych z Polsatem. Jedna z nich dotyczyła Dody, a jego słowa nie pozostawiają wątpliwości. dyrektor nie ukrywa rozczarowania jej decyzją o zaśpiewaniu na Sylwestrze TVP.

Miszczak o Dodzie: „Robi się przykro, że nie ma krzty lojalności”

W rozmowie z Plejadą Edward Miszczak nie owijał w bawełnę. Wyraził żal wobec zachowania Dody, która po spektakularnym sukcesie programu realizowanego dla niej przez Polsat, promującym album i koncerty, postanowiła występować w Telewizji Polskiej. Choć podkreśla, że gwiazdy mają wolność wyboru, nie kryje zawodu.

Gwiazdy mają prawo do wolności. To jest też nasza zasada. Proszę zobaczyć – Doda zrobiła z nami wielki program. Cała jej płyta i koncerty poszły na tym programie

Jednak prawdziwie gorzkie słowa padły dalej:

Muszę włączyć telewizję publiczną, żeby zobaczyć Dodę śpiewającą na innej arenie? Robi się przykro, że nie ma krzty lojalności, krzty pamięci. Kto pierwszy ten lepszy. Trzeba zaakceptować te warunki. Dostała więcej, to tam poszła

Miszczak komentuje odejście Kaczorowskiej

W tym samym wywiadzie Miszczak odniósł się także do Agnieszki Kaczorowskiej, tancerki i aktorki znanej z „Tańca z gwiazdami”. W jej przypadku ton wypowiedzi był zdecydowanie łagodniejszy i pełen zrozumienia. Choć, jak przyznał, było mu żal jej odejścia, to szanuje jej decyzję i kibicuje jej dalszemu rozwojowi zawodowemu.

Ona zadecydowała, że chce trochę zmienić swoje życie. Bolałem nad tym, ale nie chciała mojej porady ani ja nie chciałem jej przeszkadzać. Bardzo się cieszę, będę jej kibicował. To fajnie, że ktoś po “Tańcu z gwiazdami” dostaje takie oferty, jak ona w innej telewizji. Będzie uniwersalną postacią na rynku. Nie chce się wiązać z jedną stacją. Tak wybrała. – skomentował

źródło zdjęć: @dodaqueen, Wikipedia Autorstwa PISF