Nie żyje 14-latka. Tragedia w mieszkaniu w Krakowie

Nie żyje 14-latka. Tragedia w mieszkaniu w Krakowie

Nie żyje 14‑letnia dziewczynka, która została znaleziona nieprzytomna w łazience jednego z mieszkań w Krakowie. Mimo szybkiej interwencji ratowników i długiej walki o jej życie nie udało się jej uratować. Wstępne ustalenia wskazują na zatrucie tlenkiem węgla, a tragedia ponownie przypomina o śmiertelnym zagrożeniu związanym z tym niewidocznym gazem.

Nie żyje 14-letnia dziewczynka. Zatrucie tlenkiem węgla

Poranek w jednym z krakowskich mieszkań zamienił się w prawdziwy dramat. 14‑letnia dziewczyna została znaleziona nieprzytomna w łazience i niedługo potem zmarła, jak wynika z ustaleń służb – na skutek zatrucia tlenkiem węgla. To już dziewiąta ofiara czadu w województwie małopolskim w obecnym sezonie grzewczym, co ponownie zwraca uwagę na groźne konsekwencje niebezpiecznego gazu.

Ratownicy zostali wezwani wczesnym rankiem 11 lutego o godzinie 5:16, po zgłoszeniu możliwego zatrucia w jednym z mieszkań przy ul. Armii Krajowej. Gdy straż pożarna i medycy dotarli na miejsce, nastolatka leżała w łazience bez oznak świadomości. Pomiar wykonany na miejscu wykazał obecność tlenku węgla na poziomie 70 ppm (części na milion), substancji, która w zamkniętych przestrzeniach może być śmiertelna.

Nasze mierniki wskazały stężenie tlenku węgla na poziomie 70 ppm – poinformował rzecznik małopolskiej straży pożarnej, kpt. Hubert Ciepły.

Ratownicy natychmiast przystąpili do resuscytacji krążeniowo‑oddechowej, a na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak mimo wysiłków medyków życia dziewczynki nie udało się uratować.

Według danych straży pożarnej to już dziewiąty śmiertelny przypadek zatrucia czadem w regionie od początku października. Ten zimowy tragizm powtarza się corocznie i przypomina o wyjątkowo podstępnym charakterze tlenku węgla.

Dlaczego tlenek węgla jest tak groźny?

Funkcjonariusze oraz strażacy podkreślają, że zatrucie czadem często przebiega bez ostrzeżenia, ponieważ gaz ten jest bezbarwny, bezwonny i niewyczuwalny dla ludzkich zmysłów. To właśnie te cechy sprawiają, że jest szczególnie niebezpieczny w pomieszczeniach zamkniętych, szczególnie w okresie grzewczym, gdy urządzenia gazowe i grzewcze są intensywnie eksploatowane.

W komunikacie jakiego udzielili ratownicy i policja czytamy, że najczęstsze miejsca zagrożenia to:

  • pomieszczenia z nieprawidłowo działającymi piecami, kotłami lub podgrzewaczami gazowymi,
  • źle wentylowane łazienki i pokoje bez dopływu świeżego powietrza,
  • miejsca, gdzie przewody kominowe są zatkane lub nieszczelne.

Tlenek węgla (CO) to gaz, który w organizmie człowieka wiąże się z hemoglobiną we krwi, blokując transport tlenu do tkanek. Już niewielkie stężenia mogą powodować bóle głowy, zawroty, nudności, a przy wyższych ilościach – utrata przytomności i śmierć. Zatrucie często następuje w nocy, kiedy osoby śpią i nie mają czasu zareagować na pierwsze objawy.

Służby ratownicze i strażacy konsekwentnie przypominają o kilku praktycznych środkach bezpieczeństwa, które mogą uratować życie:

Zainstaluj czujniki tlenku węgla w każdym pomieszczeniu z urządzeniami grzewczymi – są proste w obsłudze i mogą ostrzegać jeszcze zanim zacznie się robić niebezpiecznie.
Regularnie sprawdzaj stan wentylacji i przewodów kominowych, szczególnie przed sezonem grzewczym.
Dbaj o drożność kanałów wentylacyjnych i regularne przeglądy pieców.
Nie zostawiaj źródeł gorącego powietrza działających w zamkniętych przestrzeniach bez nadzoru.

Służby apelują, że nawet najlepsze urządzenia nie zastąpią zdrowego rozsądku i odpowiednich zabezpieczeń.

źródło zdjęć: Canva