
Kilka godzin po śmierci Jamesa Van Der Beeka jego bliski przyjaciel opublikował poruszające zdjęcie, które jak ujawnił, zostało zrobione zaledwie chwilę przed odejściem aktora. Fotografia, wykonana w intymnym, domowym otoczeniu, stała się symbolicznym pożegnaniem i wzruszającym świadectwem ostatnich momentów gwiazdy „Jeziora marzeń”.
Nie żyje James Van Der Beek
Świat filmu i telewizji żegna James Van Der Beek – aktora, którego miliony widzów na całym świecie zapamiętały jako Dawsona Leery’ego z kultowego serialu „Dawson’s Creek”, w Polsce znanego jako „Jezioro marzeń”. Artysta zmarł 11 lutego 2026 roku w wieku 48 lat po długiej walce z chorobą nowotworową.
Największą popularność przyniosła mu postać wrażliwego nastolatka marzącego o karierze filmowca. „Jezioro marzeń” emitowane było w latach 1998–2003 i szybko stało się jednym z najważniejszych seriali młodzieżowych przełomu wieków. Opowiadało o grupie przyjaciół dorastających w fikcyjnym miasteczku Capeside, mierzących się z pierwszą miłością, przyjaźnią i trudnymi wyborami.
Rola Dawsona uczyniła z niego idola młodego pokolenia i otworzyła drzwi do dalszej kariery filmowej.
Po sukcesie serialu aktor pojawił się w wielu produkcjach kinowych i telewizyjnych, m.in. w filmach „Varsity Blues”, „Texas Rangers” czy „The Rules of Attraction”.
Aktor był dwukrotnie żonaty. Jego pierwszą żoną była aktorka Heather McComb. Po rozwodzie związał się z Kimberly Brook, z którą stworzył dużą rodzinę. Para doczekała się sześciorga dzieci i chętnie dzieliła się fragmentami codzienności w mediach społecznościowych.
We wrześniu 2023 roku u aktora zdiagnozowano raka jelita grubego. Początkowo nie ujawniał publicznie informacji o chorobie. Dopiero w listopadzie 2024 roku zdecydował się opowiedzieć o swojej walce i leczeniu. Ostatnie miesiące życia poświęcił przede wszystkim rodzinie.
Po jego śmierci bliscy wydali oficjalne oświadczenie:
Nasz ukochany James David Van Der Beek odszedł dziś rano spokojnie. Swoje ostatnie dni spotkał z odwagą, wiarą i łaską. Jest wiele do przekazania odnośnie jego życzeń, miłości do ludzkości i świętości czasu. Te dni nadejdą. Na razie prosimy o spokojną prywatność, ponieważ opłakujemy naszego kochającego męża, ojca, syna, brata i przyjaciela.
Po odejściu aktora jego żona Kimberly uruchomiła internetową zbiórkę. W opisie podkreślono, że choroba wiązała się nie tylko z ogromnym bólem emocjonalnym, ale także z poważnym obciążeniem finansowym.
Podczas jego choroby rodzina zmagała się nie tylko z problemami emocjonalnymi, ale także ze znacznym obciążeniem finansowym, starając się wspierać Jamesa i zapewnić mu opiekę.
Celem zbiórki jest zapewnienie stabilności oraz możliwości dalszej edukacji ich sześciorga dzieci, które są w wieku wczesnoszkolnym.
Poruszające zdjęcie tuż przed pożegnaniem
Z aktorem pożegnał się także jego wieloletni przyjaciel także aktor, Alfonso Ribeiro. Opublikował w mediach społecznościowych wzruszające zdjęcie wykonane tuż przed ostatnim pożegnaniem.
Na fotografii Ribeiro trzyma głowę leżącego w łóżku Van Der Beeka, który ma na sobie czapkę. Przyjaciel wspomniał, że w ostatnich chwilach udało mu się jeszcze wywołać uśmiech na twarzy aktora.
To zostało zrobione przez @vanderkimberly zaledwie kilka minut przed moim ostatnim pożegnaniem. Moja ostatnia chwila była rozśmieszaniem go po raz ostatni. Już za nim tęsknię.– napisał.
Ribeiro podkreślił również, że Van Der Beek był dla niego nie tylko przyjacielem, ale i życiowym przewodnikiem. Był obecny przy nim podczas walki z nowotworem, a także został ojcem chrzestnym jednej z jego córek. Zapewnił, że zawsze będzie wspierał jego rodzinę.
Jestem teraz taka załamana odejściem mojego przyjaciela @vanderjames dzisiaj. Był moim prawdziwym przyjacielem, bratem i przewodnikiem życia. Byłam z nim podczas tej okropnej podróży, aby pokonać raka. Jego rodzina i przyjaciele wybrali się na przejażdżkę kolejką górską. Wzloty, kiedy wyglądało, jakby miał to pokonać, aż do końca powrotu. Wiele się nauczyłam od Jamesa. On i @vanderkimberly zmienili moje życie. Na zawsze będę zadłużony za wszystko, co dali mi i mojej rodzinie. Będzie żył wiecznie w moim sercu. Zawsze będę dla ich dzieci. Zawsze będę pełnił rolę ojca Chrzestnego Gwen jako jedną z najważniejszych ról w moim życiu. Kocham Cię James i wiedz, że mam anioła stróża, który nade mną czuwa. Możliwość pożegnania w ten weekend zawsze zostanie ze mną. RIP mój bracie. RIP.
źródło zdjęć: @therealalfonsoribeiro






