Nie żyje Filip Cybulski. Były mistrz Polski miał 31 lat

Nie żyje Filip Cybulski. Były mistrz Polski miał 31 lat

Nie żyje Filip Cybulski, były lekkoatleta i jeden z zawodników, z którymi w przeszłości wiązano duże nadzieje w polskim skoku o tyczce. Smutną informację przekazano w mediach społecznościowych, a wiadomość poruszyła zarówno środowisko sportowe, jak i osoby, które znały go z późniejszej działalności pomocowej. Miał zaledwie 31 lat.

Smutna wiadomość obiegła środowisko sportowe i osoby, które znały go również poza stadionem. Nie żyje Filip Cybulski, były tyczkarz i jeden z zawodników, z którymi wiązano w przeszłości duże nadzieje w polskim sporcie. Miał 31 lat. Na ten moment nie podano oficjalnie przyczyny jego śmierci.


Informację przekazała fundacja, z którą był związany

Wieść o jego śmierci przekazała fundacja AKME, publikując poruszający wpis w mediach społecznościowych. To właśnie tam pojawiły się pierwsze słowa pożegnania i wspomnienia o Filipie Cybulskim — nie tylko jako sportowcu, ale też człowieku zaangażowanym w pomoc innym.

We wpisie napisano:

„Dowiedzieliśmy się o odejściu naszego kolegi i współpracownika. Świat stracił Wielkiego człowieka. Wielkiego dosłownie i w przenośni”

W dalszej części podkreślono, że był osobą wyjątkowo empatyczną i zaangażowaną w pracę z ludźmi w kryzysie psychicznym.

Dodano również:

„Był wspierający, empatyczny, uśmiechnięty. Filipie, ciężko nam zaakceptować Twoje odejście. Byłeś wspaniałą i inspirująca osobą”

Fundacja przypomniała też, że po zakończeniu intensywnej kariery sportowej Filip rozwijał się w zupełnie innym kierunku — jako człowiek pomagający osobom mierzącym się z problemami psychicznymi.


Pomagał innym i sam otwarcie mówił o swoich trudnościach

W ostatnich latach Filip Cybulski działał jako asystent zdrowienia, wspierając osoby w kryzysie psychicznym. Studiował również psychologię i ekonomię, a także uczył się w Szkole Psychoterapii.

To ważny fragment jego historii, bo sam w przeszłości nie ukrywał, że mierzył się z bardzo trudnymi doświadczeniami. Otwarcie mówił o swoich kryzysach psychicznych, depresji, a także o chorobie afektywnej dwubiegunowej oraz uzależnieniach. Dla wielu osób stał się przez to kimś więcej niż byłym sportowcem — również kimś, kto potrafił mówić szczerze o rzeczach trudnych i realnie wspierać innych.


Był uznawany za ogromny talent w skoku o tyczce

Zanim związał się z działalnością pomocową, był przede wszystkim bardzo obiecującym lekkoatletą. Filip Cybulski był przez lata uznawany za jeden z największych talentów polskiego skoku o tyczce.

Reprezentował barwy SL Olimpia Poznań i już jako bardzo młody zawodnik robił szybkie postępy. Jego rozwój sportowy był imponujący — od wyników na poziomie 4,15 metra doszedł do granicy 5 metrów, co w tej konkurencji oznaczało wejście na naprawdę wysoki poziom.

To właśnie taki rezultat dał mu możliwość startu w ważnych imprezach międzynarodowych, w tym mistrzostwach Europy i młodzieżowych mistrzostwach świata.


Już jako nastolatek osiągał wielkie sukcesy

Jednym z najważniejszych momentów jego młodzieńczej kariery był tytuł mistrza Polski juniorów, który zdobył mając zaledwie 17 lat. Wspomniała o tym również fundacja AKME, podkreślając, że sport był bardzo ważną częścią jego życia.

Jak napisano:

“Szczególnie warto wspomnieć o dokonaniach FIlipa w świecie sportu – w dziedzinie skoku o tyczce został między innymi Mistrzem Polski juniorów w wieku 17 lat. Jesteśmy przekonani, że jeszcze więcej osiągnął wspierając tych, którzy go najbardziej potrzebowali.”

To właśnie te słowa pokazują, że choć sport był ważnym rozdziałem jego życia, dla wielu osób równie istotne było to, co robił później.

Po przerwie związanej z leczeniem depresji próbował jeszcze wrócić do sportu i ponownie walczyć o wysokie cele. Nie brakowało ambicji, ale na jego drodze stanęły problemy zdrowotne i kontuzje, które utrudniły pełny powrót do dawnej formy.

Choć nie udało mu się przebić do światowej czołówki i wywalczyć kwalifikacji olimpijskiej, wiele osób z lekkoatletycznego środowiska do końca podkreślało, że był zawodnikiem o bardzo dużym potencjale.

źródło zdjęć: Canva, FB Filip Cybulski