
Maciej Pela zabrał głos po głośnym wpisie Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza, który wywołał w sieci lawinę spekulacji. Były mąż tancerki odniósł się do primaaprilisowego posta z wymownym zdjęciem i krótkim podpisem „Czekamy”, dając jasno do zrozumienia, co myśli o całym zamieszaniu wokół życia prywatnego swojej byłej partnerki.
Rozstanie Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli przez długi czas wywoływało ogromne zainteresowanie, a każde kolejne doniesienie na temat ich życia prywatnego błyskawicznie trafiało do mediów. Z czasem coraz częściej zaczęto mówić także o relacji tancerki z Marcinem Rogacewiczem.
Choć jeszcze niedawno tworzyli jedną z bardziej rozpoznawalnych par w polskim show-biznesie, ich związek ostatecznie się zakończył. Rozstanie Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli przez wiele tygodni było szeroko komentowane w mediach i internecie, zwłaszcza że para przez lata pokazywała wspólne życie rodzinne także publicznie.
Po zakończeniu relacji oboje zaczęli układać swoje życie na nowo, choć nie da się ukryć, że wokół ich prywatnych spraw wciąż pojawia się sporo emocji.
W ostatnim czasie coraz więcej uwagi przyciąga temat relacji Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza. Teraz para znów znalazła się w centrum zainteresowania. Wszystko zaczęło się 1 kwietnia, kiedy na profilu Agnieszki Kaczorowskiej pojawiło się zdjęcie z Marcinem Rogacewiczem, które natychmiast przyciągnęło uwagę internautów.
Na fotografii oboje pozowali razem, wyraźnie uśmiechnięci, ale największe poruszenie wywołał gest aktora, Rogacewicz położył dłoń na brzuchu Kaczorowskiej. Do zdjęcia dołączono krótki, ale bardzo sugestywny podpis:
Czekamy
To wystarczyło, by w sieci błyskawicznie ruszyły spekulacje. Wiele osób zaczęło zastanawiać się, czy para właśnie w subtelny sposób ogłosiła, że spodziewa się dziecka.
Szybko jednak stało się jasne, że całość najprawdopodobniej była jedynie żartem z okazji prima aprilis. Data publikacji nie wyglądała na przypadkową, a sam wpis sprawiał wrażenie celowo przygotowanego tak, by wzbudzić emocje i uruchomić lawinę komentarzy.
Pela komentuje „ciążę” Kaczorowskiej
Żart opublikowany z okazji prima aprilis szybko przyciągnął uwagę i dotarł również do Macieja Peli. Jak sam przyznał, stara się jednak nie śledzić tego, co publikuje jego była partnerka.
W rozmowie powiedział:
Dalsi znajomi pisali do mnie wiadomości, natomiast ci najbliżsi wiedzą, że to mnie nie interesuje, więc nawet nie poruszają tematu. To moje ścisłe grono przyjaciół w ogóle tego nie porusza. No i co? No przyszło, poszło, wyszło, zaszło, doszło, jakby nie wiem. I don’t know, nie mój biznes – mówił dla Jastrząb Post
Z jego słów wyraźnie wynika, że choć informacja do niego dotarła, nie zamierza angażować się w publiczne komentowanie tego, co dzieje się wokół jego byłej żony.
W dalszej części rozmowy został zapytany także o to, jak po kilku miesiącach wygląda dziś jego życie i relacje z matką jego dzieci. Odpowiadając, skupił się przede wszystkim na sobie i na tym, że dziś najważniejsze jest dla niego własne uporządkowanie codzienności.
Przyznał:
Znaczy ja jestem poukładany sam ze sobą. Żyje mi się dobrze. Jestem szczęśliwy. Mam luz, mam pracę, którą kocham. Realizuje się też w wielu projektach hobbystycznie. rozwijam swoje gotowanie, uczę się cały czas czegoś nowego, jeśli chodzi o kulinaria
Maciej Pela dał też do zrozumienia, że przed nim nowy etap. W rozmowie wspomniał, że szykują się u niego ważne zmiany, a jedną z nich ma być także powrót do tego, co od dawna było dla niego bardzo ważne.
Powiedział:
Jestem gotowy na poważną zmianę. Szykują się poważne zmiany, mam nadzieję. I szykuje się mój wielki, wielki powrót do wielki w takim moim wewnętrznym aspekcie, bo to nie będzie wielkie i spektakularne, ale wewnątrz w moim w mojej duszy tanecznej będzie to wielki powrót, ponieważ chcę jeszcze kilka rzeczy z tańcem zrobić i to będą rzeczy niemedialne w ogóle, ponieważ nie interesuje mnie robienie tylko i wyłącznie medialnych rzeczy
Na końcu nie zabrakło również pytania o Marcina Rogacewicza, który. według medialnych doniesień, ma dziś coraz częściej pojawiać się w otoczeniu dzieci Kaczorowskiej. To właśnie ten temat wzbudza szczególnie dużo emocji, bo dla wielu osób naturalne jest pytanie, czy między mężczyznami doszło już do rozmowy.
Maciej Pela przyznał jednak wprost:
Nie miałem okazji. Jeżeli będzie taka okazja, to z przyjemnością porozmawiam – dodał
Ta odpowiedź może zaskakiwać, bo pokazuje, że mimo całego medialnego zamieszania do takiego spotkania najwyraźniej jeszcze nie doszło.
źródło zdjęć: @maciek.pela, @agakaczor






