
W sprawie śmierci Magdaleny Majtyki pojawiły się nowe informacje. Prokuratura wyjaśniła, dlaczego od dłuższego czasu nie przekazuje kolejnych szczegółów dotyczących śledztwa. Jak się okazuje, ważną rolę odegrała w tej sprawie wyraźna prośba rodziny zmarłej aktorki.
Sprawa Magdaleny Majtyki
Na początku marca media obiegły dramatyczne informacje o zaginięciu Magdaleny Majtyki. Aktorka zniknęła 4 marca we Wrocławiu. Tego dnia około godziny 16:30 po raz ostatni kontaktowała się z rodziną. Bliskim przekazała, że wybiera się na spotkanie z koleżanką z czasów liceum. Niedługo później kontakt nagle się urwał, a telefon kobiety przestał odpowiadać. Zaniepokojona rodzina zgłosiła zaginięcie służbom, rozpoczynając poszukiwania.
Rozbite auto i dramatyczne odkrycie
Przełom nastąpił już następnego dnia. 5 marca Biskupicach Oławskich odnaleziono należącego do aktorki granatowego Opla Corsę. Samochód znajdował się poza drogą i był poważnie uszkodzony po uderzeniu w drzewo. Początkowo nie było pewności, czy wrak ma związek z zaginięciem kobiety, ponieważ informacje o jej zniknięciu dopiero zaczynały pojawiać się publicznie.
Gdy śledczy potwierdzili, że auto należy do Magdaleny Majtyki, rozpoczęto dokładne przeszukiwanie okolicznych terenów leśnych. W działania zaangażowali się między innymi strażacy ochotnicy. To właśnie podczas poszukiwań, około 200 metrów od rozbitego samochodu, odnaleziono ciało kobiety. Wkrótce potwierdzono, że należy ono do zaginionej aktorki.
Nowe ustalenia w sprawie
Sekcję zwłok przeprowadzono 9 marca. Wstępne ustalenia śledczych okazały się jednak niejednoznaczne. Jak przekazano, obrażenia odniesione podczas wypadku samochodowego nie zostały uznane za bezpośrednią przyczynę śmierci aktorki.
Właśnie dlatego konieczne okazało się przeprowadzenie dodatkowych badań histopatologicznych i toksykologicznych. Specjaliści mają sprawdzić m.in. zmiany w tkankach oraz obecność ewentualnych substancji w organizmie kobiety. Śledczy zaznaczali, że na pełne wyniki analiz trzeba będzie poczekać nawet kilka tygodni.
Od początku śledztwa Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu bardzo oszczędnie przekazywała informacje dotyczące sprawy. W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się pytania i spekulacje dotyczące powodów takiego postępowania.
Teraz wiadomo już, dlaczego śledczy nie ujawniają szczegółów. Jak przekazała prokuratura, decyzja została podjęta na wyraźną prośbę rodziny zmarłej aktorki oraz jej pełnomocnika.
Mając na uwadze wyraźne żądanie członków rodziny zmarłej oraz ich pełnomocnika, a także z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa, odnośnie prowadzonego postępowania nie będą aktualnie udzielane żadne informacje – przekazał „Faktowi” rzecznik prasowy prokuratury, prok. Damian Pownuk.
Śledczy podkreślają jednocześnie, że dotychczasowe ustalenia nie wskazują na udział osób trzecich. Postępowanie w sprawie śmierci aktorki nadal jednak trwa.
źródło zdjęć: @majtykamagda






