Czy wiek emerytalny kobiet zostanie podniesiony? Minister mówi wprost o zmianach

Czy wiek emerytalny kobiet zostanie podniesiony? Minister mówi wprost o zmianach

Temat wieku emerytalnego ponownie wywołuje ogromne emocje. Tym razem dyskusja dotyczy przede wszystkim kobiet i możliwego wyrównania zasad obowiązujących kobiety oraz mężczyzn. Głos w tej sprawie zabrała minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która przyznała, że obecny model może w przyszłości okazać się trudny do utrzymania.

Coraz więcej emerytów, coraz mniej pracujących

Eksperci od dawna ostrzegają, że polski system emerytalny znajduje się pod coraz większą presją. Społeczeństwo szybko się starzeje, a liczba osób aktywnych zawodowo systematycznie maleje.

Według prognoz demograficznych sytuacja w kolejnych dekadach może być jeszcze trudniejsza. GUS przewiduje, że w 2060 roku nawet połowa mieszkańców Polski będzie miała ponad 50 lat. Z kolei dane ONZ wskazują, że pod koniec wieku populacja kraju może zmniejszyć się do około 19 milionów osób.

To oznacza mniej osób płacących składki i coraz większe wydatki na świadczenia dla seniorów.

Państwo wydaje ogromne pieniądze na emerytury

Rosnące problemy demograficzne przekładają się bezpośrednio na finanse publiczne. W ostatnim czasie podczas debat ekonomicznych podkreślano, że budżet państwa musi dopłacać ogromne kwoty do systemu emerytalnego.

W ubiegłym roku było to około 130 miliardów złotych, natomiast w 2026 roku suma może wzrosnąć nawet do 160 miliardów złotych.

Ekonomiści alarmują, że bez zmian utrzymanie obecnych zasad może być coraz trudniejsze.

Kobiety przechodzą na emeryturę wcześniej

Obecnie kobiety w Polsce mogą zakończyć aktywność zawodową po ukończeniu 60 lat, a mężczyźni dopiero pięć lat później — w wieku 65 lat.

Zdaniem części ekspertów taki podział powoduje nie tylko większe obciążenie systemu, ale również wpływa na wysokość świadczeń samych kobiet.

Krótszy okres pracy oznacza bowiem mniej zgromadzonych składek emerytalnych. Efekt jest prosty — wiele kobiet otrzymuje później zdecydowanie niższe emerytury niż mężczyźni.

Minister mówi o potrzebie zmian

Podczas konferencji Impact’26 w Poznaniu minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przyznała, że jej zdaniem warto rozpocząć dyskusję nad wyrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.

Jak zaznaczyła, temat wymaga spokojnej debaty społecznej, jednak obecny model może w przyszłości okazać się zbyt kosztowny dla państwa.

Wypowiedź minister natychmiast wywołała falę komentarzy i ponownie rozgrzała debatę o reformie emerytalnej.

Temat wraca po latach politycznych sporów

Kwestia wieku emerytalnego od lat budzi ogromne emocje w Polsce. W 2012 roku rozpoczęto reformę zakładającą stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego do 67 lat dla wszystkich.

Zmiany zostały jednak wycofane kilka lat później. Od 2017 roku ponownie obowiązuje obecny system: 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn.

Premier Donald Tusk wielokrotnie zapewniał, że rząd nie planuje obecnie podwyższania wieku emerytalnego, jednak eksperci są przekonani, że temat będzie wracał coraz częściej.

Seniorzy coraz dłużej zostają w pracy

Co ciekawe, wielu Polaków mimo osiągnięcia wieku emerytalnego nadal pracuje. Dane ZUS pokazują, że pod koniec czerwca 2025 roku aktywnych zawodowo było około 1,2 miliona seniorów.

Dla części osób dłuższa praca to sposób na wyższe świadczenie w przyszłości. Każdy dodatkowy rok aktywności zawodowej zwiększa bowiem zgromadzony kapitał emerytalny.

Państwo zachęca seniorów do dalszej pracy m.in. dzięki uldze PIT-0 dla seniorów.

Na razie bez konkretnych decyzji

Choć temat ponownie pojawił się w przestrzeni publicznej, obecnie nie trwają prace nad ustawą dotyczącą podniesienia wieku emerytalnego kobiet.

Nie zmienia to jednak faktu, że eksperci coraz częściej mówią o konieczności reformy systemu. W obliczu starzejącego się społeczeństwa i rosnących wydatków debata o emeryturach prawdopodobnie będzie regularnie wracać.

Źródło zdjęć: Canva