
Izabela Kuna od lat cieszy się opinią jednej z najbardziej cenionych polskich aktorek. Choć zazwyczaj stroni od rozmów o swoim życiu prywatnym, jakiś czas temu zdecydowała się zrobić wyjątek. W wywiadzie opowiedziała o swojej wierze, wspomnieniach z dzieciństwa oraz powodach, dla których z czasem przestała utożsamiać się z Kościołem.
Izabela Kuna od lat zachwyca widzów swoimi rolami
Izabela Kuna od wielu lat z powodzeniem występuje zarówno w filmach, serialach, jak i na deskach teatru. Publiczność pokochała ją między innymi za role w produkcjach „Lejdis”, „Teściowie” czy serialu „Klara”. Aktorka jest ceniona za swój talent, charyzmę i charakterystyczny styl, dzięki czemu od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego kina.
Jesienią zobaczymy ją w „Tańcu z Gwiazdami”
Przed Izabelą Kuną kolejne zawodowe wyzwanie. Już od września aktorka pojawi się na parkiecie nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”, gdzie powalczy o Kryształową Kulę. Widzowie będą mogli zobaczyć ją w zupełnie nowej odsłonie, mierzącą się z tanecznymi choreografiami i rywalizacją o zwycięstwo.
Izabela Kuna odeszła od Kościoła. Opowiedziała o swoich doświadczeniach
W rozmowie z „Newsweekiem” aktorka wróciła wspomnieniami do młodości. Przyznała, że w tamtym okresie Kościół odgrywał ważną rolę w jej wychowaniu. Z sympatią wspominała lekcje religii, które odbywały się w salkach katechetycznych i miały również wymiar towarzyski.
Jednocześnie podkreśliła, że zupełnie inaczej odbierała uczestnictwo we mszach. Z czasem doszła do wniosku, że jej obecność w kościele nie wynikała z wewnętrznej potrzeby, lecz z poczucia lęku.
Za to nie lubiłam kościoła, mszy, które kojarzyły mi się z czymś smutnym. Po latach zdałam sobie sprawę, że chodziłam tam ze strachu. Tak jak do spowiedzi w każdy pierwszy piątek miesiąca – mówiła.
Z biegiem lat jej spojrzenie na Kościół znacząco się zmieniło. W tym samym wywiadzie przyznała, że dziś ocenia tę instytucję znacznie bardziej krytycznie.
Współcześnie tę instytucję można kojarzyć z cyrkiem i zabobonem.
Źródło zdjęcia: Instagram






