„Szyby mało nie wyleciały”- nocny wybuch na Lubelszczyźnie

„Szyby mało nie wyleciały”- nocny wybuch na Lubelszczyźnie

Mieszkańcy województwa lubelskiego przeżyli dramatyczne chwile po potężnej eksplozji, która nad ranem obudziła okoliczne miejscowości. W rejonie Tarnawy-Kolonii powstał krater o średnicy około 10 metrów, a służby prowadzą szczegółowe czynności mające wyjaśnić okoliczności zdarzenia.

Pocisk przeleciał nad Polską

Do incydentu doszło podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę. Wojsko wykryło obiekt, który przekroczył polską granicę, a do jego przechwycenia skierowano myśliwiec F-16. Po kilku minutach służby utraciły z nim kontakt, a niedługo później doszło do eksplozji.

Premier Donald Tusk poinformował, że dotychczasowe ustalenia wskazują na rosyjską rakietę manewrującą Ch-101, jednak ostateczne potwierdzenie będzie możliwe dopiero po zakończeniu badań.

Jak na razie wszystko na to wskazuje, że mamy do czynienia z pociskiem balistycznym CH-101 rosyjskim, ale też nie wyprzedzamy efektów szczegółowego badania. Będziemy musieli mieć 100 proc. pewność, jaki pocisk, kto go wystrzelił – stwierdził premier.

Szef rządu podkreślił również, że polskie wojsko było przygotowane do zestrzelenia rakiety, gdyby nadal znajdowała się nad terytorium kraju.

Te pierwsze informacje wskazują jednoznacznie, że odpowiednie służby, przede wszystkim wojsko, nasi piloci, nasze samoloty zadziałały bardzo szybko i sprawnie – mówił Tusk.

Ukraina wskazuje na rosyjską rakietę

Do sprawy odniósł się także minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, który przekazał, że podczas nocnego ataku rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną. Według strony ukraińskiej Rosja wystrzeliła tej nocy dziesiątki rakiet oraz setki dronów.

W opublikowanym oświadczeniu Sybiha podkreślił, że incydent pokazuje, jak ważne jest dalsze wzmacnianie obrony powietrznej Ukrainy, ponieważ ma to znaczenie dla bezpieczeństwa całego regionu.

Świadkowie: „Szyby mało nie wyleciały”

Siła eksplozji była odczuwalna nawet kilka kilometrów od miejsca uderzenia. Portal Lublin112.pl dotarł do mieszkańców, którzy relacjonowali przebieg dramatycznych wydarzeń.

Jak żyjemy, takiego czegoś nie słyszeliśmy. Szyby mało nie wyleciały . To jakby bomba – zauważył.

Słyszałem, jakby huk, ogromny huk. (…) W mieszkaniu aż szyby zadrżały. Wszyscy wylecieliśmy. Myślałem, że dach zerwało – elacjonował kolejny mieszkaniec.

Pojawiły się pytania o system ostrzegania

Po zdarzeniu wielu mieszkańców zwracało uwagę, że mimo uruchomienia syren alarmowych nie otrzymali alertów RCB ani jasnych instrukcji dotyczących zagrożenia. W efekcie informacje o sytuacji czerpali głównie z mediów społecznościowych.

Ekspert: wszystko wskazuje na rakietę manewrującą

Według wojskowego analityka, komandora porucznika rezerwy Maksymiliana Dury, charakter zniszczeń oraz parametry lotu wskazują, że obiekt był najprawdopodobniej rosyjską rakietą manewrującą, a nie ukraińskim dronem czy pociskiem balistycznym. Ekspert ocenił również, że głęboki krater może świadczyć o obecności uzbrojonej głowicy.

Służby badają miejsce eksplozji

Na miejscu nadal pracują wojsko, policja, kontrterroryści oraz służby kontrwywiadowcze. W związku z incydentem premier Donald Tusk zwołał zespół koordynacyjny, a minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podziękował żołnierzom za sprawną reakcję podczas nocnych działań. Trwa ustalanie wszystkich okoliczności zdarzenia oraz ostateczna identyfikacja pocisku.

Nagranie z momentu wybuchu

Kolejnym elementem układanki jest nagranie opublikowane na kanale AMK Mapping w serwisie Telegram. Materiał pokazuje moment, w którym około godziny 3:46 dochodzi do potężnego wybuchu. Huk słyszany jest z dużej odległości, a zapis z monitoringu wskazuje na silny wstrząs towarzyszący uderzeniu.