
Olga Frycz żegna ojca wpisem, który opublikowała w poniedziałkową noc. Aktorka podziękowała za dobre słowa i wróciła do jednego popołudnia sprzed lat. Jan Frycz zmarł 15 sierpnia w wieku 72 lat. Jeden szczegół zapamiętała najbardziej.
O śmierci aktora poinformował 17 sierpnia Teatr Narodowy w Warszawie. Zmarł dwa dni wcześniej, w domu, w otoczeniu najbliższych. Miał 72 lata. Oficjalnej przyczyny nie podano.
Olga Frycz żegna ojca i wraca do jednego spaceru
Aktorka odezwała się kilka godzin po komunikacie teatru. W jej wpisie nie ma ani słowa o rolach, nagrodach czy dorobku, który ojciec budował przez blisko pół wieku. Została sama rodzina.
Kochaliśmy Tatę bardzo i najważniejsze, że o tym wiedział.
– napisała Olga Frycz.
Dalej podziękowała za dobre słowa, pamięć i wsparcie. Napisała też, kim jej ojciec był dla jej dzieci. Potem wróciła do jednego popołudnia, które zapamiętała.
Ostatnie lata były piękne. A tamten spacer z Helenką i Tatą bardzo miło wspominam
– dodała aktorka.
Pod wpisem zaroiło się od komentarzy i słów wsparcia dla całej rodziny.
Piękne ostatnie lata poprzedziła prawie dekada bez kontaktu
To zdanie o pięknych ostatnich latach ma drugie dno. Relacja aktorki z ojcem długo była trudna. Jan Frycz odszedł od żony i dzieci, gdy córka miała dziewięć lat, a media pisały później o niemal dziesięcioletniej przerwie w ich kontakcie.
Napięć było więcej. Aktor odradzał córce ten zawód i nie owijał w bawełnę.
Nie chciał, żebym została aktorką, mówił, że dla kobiety to jest zawód podobny do prostytucji.
– wspominała po latach w „Twoim Stylu”.
Podejrzewała nawet, że ojciec stanął jej na drodze do szkoły teatralnej.
Wiem, że coś komuś szepnął i nie dostałam się do szkoły, o której marzyłam od lat
– mówiła aktorka.
Kolejne podejścia też nie wychodziły.
Podejmowaliśmy próby odbudowania więzi, ale zwykle te spotkania źle się kończyły
– przyznała.
Wnuki odmieniły relację Olgi Frycz z ojcem
Przełom przyszedł razem z macierzyństwem. Gdy aktorka urodziła pierwsze dziecko, ojciec odwiedził ją w szpitalu jako jeden z pierwszych. Od tamtej pory wrócił do jej życia na dobre.
W lutym 2026 roku Olga Frycz urodziła trzecie dziecko. Chłopiec dostał imię po dziadku. Nazywa się Jan.
W ostatnich latach ojciec i córka często pokazywali się razem. W maju 2025 roku kibicowali jej narzeczonemu Albertowi Kosińskiemu w „Tańcu z gwiazdami”.
Rodzina Jana Frycza prosi o jedno
Przypomnijmy, że aktor pracował niemal do końca. Jeszcze w maju 2026 roku dostał nagrodę aktorską za rolę w „Termopilach polskich” Jana Klaty, a kilka dni przed śmiercią brał udział w próbach do nowego spektaklu. O jego chorobie opowiedział Jan Englert w rozmowie z PAP.
Ale ani przez chwilę nikomu nie dał poznać tego, że możliwe jest jego odejście
– mówił Englert.
Aktor zostawił po sobie sześcioro dzieci i role, które widzowie cytują do dziś, od „Wielkiego Szu” po „Ślepnąc od świateł”. Data pogrzebu nie jest jeszcze znana, a rodzina prosi o nieskładanie kondolencji. ZASP wystąpił do Ministerstwa Kultury o państwowy pogrzeb.
Ojca pożegnała też najstarsza córka aktora, Gabriela Frycz. Napisała do niego jak do przyjaciela.
Źródło zdjęcia: Wikipedia- Autorstwa Serecki – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=56178324
Wikipedia- Autorstwa Ja Fryta from Strzegom – Jan FryczUploaded by Dudek1337, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=29022862






