
Sekcja zwłok Hayden Panettiere nie wykazała żadnych obrażeń, które mogłyby doprowadzić do śmierci. Poinformowało o tym w poniedziałek biuro koronera hrabstwa Greenville. Przyczyna zgonu wciąż nie jest znana. Śledczy czekają na wyniki kolejnych badań.
Aktorka zmarła 16 sierpnia w Greenville w Karolinie Południowej, a jej śmierć potwierdził przedstawiciel gwiazdy w rozmowie z ABC News. Miała 36 lat. Amerykańskie media od niedzieli czekały na pierwsze ustalenia śledczych, bo dokładne okoliczności od początku pozostawały nieznane.
Sekcja zwłok Hayden Panettiere nie wykazała obrażeń
Badanie przeprowadzono w poniedziałek rano, dzień po śmierci aktorki. Biuro koronera hrabstwa Greenville podało jego pierwsze wyniki w komunikacie prasowym. Był krótki.
Nie stwierdzono żadnych śladów obrażeń, które mogłyby przyczynić się do śmierci
– przekazało biuro koronera.
Koroner Mike Ellis potwierdził, że na ciele aktorki nie było widocznych urazów, a mimo to sprawa jest daleka od zamknięcia. Na tym ustalenia się kończą.
Przyczyna i sposób zgonu pozostają przedmiotem dalszego postępowania wyjaśniającego oraz oczekiwania na wyniki dodatkowych badań
– dodano w komunikacie.
Ratownicy walczyli o życie gwiazdy „Herosów”
Zgłoszenie o kobiecie z zatrzymaniem akcji serca wpłynęło w niedzielę około 13.50 czasu lokalnego. Ratownicy pojechali do mieszkania w kompleksie Judson Mill Lofts przy Easley Bridge Road w Greenville, gdzie podjęli zaawansowane czynności resuscytacyjne. Nie udało się.
Aktorkę uznano za zmarłą o godzinie 14.32, a sprawę prowadzi teraz policja z Greenville wspólnie z biurem koronera hrabstwa. Wstępne ustalenia nie wskazały na udział osób trzecich ani na podejrzane okoliczności.
Jak donosi portal TMZ, ratownicy podali na miejscu Narcan, czyli lek stosowany przy przedawkowaniu opioidów. Nie wiadomo, czy otrzymała go aktorka, czy ktoś inny z obecnych. Pod ten adres skierowano dwie karetki.
Ojciec aktorki poprosił o czas dla rodziny
Oświadczenie po śmierci córki wydał Skip Panettiere. Przekazał je ABC News.
Z głębokim smutkiem przekazujemy wiadomość o tragicznej śmierci naszej ukochanej Hayden. Była niezwykłą osobą, pełną blasku i niesamowitej energii
– napisał ojciec gwiazdy.
Rodzina poprosiła o uszanowanie prywatności i o czas potrzebny na oswojenie się ze stratą.
Przypomnijmy, że Hayden Panettiere zasłynęła rolą Claire Bennet w serialu „Herosi”, a potem przyszła Juliette Barnes z muzycznego dramatu „Nashville” i dwie nominacje do Złotego Globu. Widzowie kojarzą ją też z serii horrorów „Krzyk”. W maju tego roku wydała autobiografię „This Is Me”, w której rozliczała się z uzależnieniem i z dorastaniem w Hollywood.
Aktorka osierociła córkę Kayę Evdokię, która urodziła się w grudniu 2014 roku. Jej ojcem jest Władimir Kliczko. Dziewczynka od lat mieszka z tatą. Rodzinę Panettiere tragedia dotknęła już wcześniej, bo w lutym 2023 roku zmarł jej młodszy brat Jansen. Miał 28 lat. 21 sierpnia Hayden Panettiere skończyłaby 37 lat.
Źródło zdjęcia: Wikipedia- Autorstwa Tony Shek – Hayden Panettiere 1, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16371366






