Julia von Stein pokazała twarz po operacji poprawkowej. Milczała przez miesiąc

Julia von Stein pokazała twarz po operacji poprawkowej. Milczała przez miesiąc

Julia von Stein po operacji poprawkowej pokazała twarz i przerwała kilkutygodniowe milczenie. Celebrytka opublikowała wpis 20 sierpnia, miesiąc po zabiegu naprawiającym nieudany lifting. Pod postem zrobiło się gorąco. Odezwały się też koleżanki z branży.

Julia von Stein po operacji poprawkowej wróciła do sieci

Ostatni raz celebrytka odezwała się do obserwatorów filmem ze szpitala, który trafił na jej kanał w serwisie YouTube. Potem zamilkła na kilka tygodni. Wielbiciele zaczęli się martwić.

Teraz opublikowała nagranie, na którym widać jej twarz miesiąc po operacji poprawkowej. We wpisie wyjaśniła, dlaczego przez ten czas nie pokazywała się w mediach społecznościowych.

Nie chciałam, żeby proces mojego gojenia stał się kolejną pożywką dla mediów, komentarzy i ocen. Chciałam dać sobie czas, żeby zagoić się nie tylko zewnętrznie, ale przede wszystkim wewnętrznie

– napisała von Stein.

Dalsza część wpisu jest podsumowaniem ostatniego roku. Celebrytka przyznała, że nie zamierza udawać, iż nic się nie stało.

Nie da się wymazać ani zapomnieć tego, co wydarzyło się w moim życiu. Niektóre doświadczenia zostają z nami na zawsze. Możemy jednak zdecydować, co z nimi zrobimy i kim staniemy się pomimo nich.

– dodała.

Pod postem pojawiła się lawina wsparcia i nie tylko od obserwatorów. Głos zabrały również koleżanki z show-biznesu. „Trzymaj się Julia” – napisała Maja Sablewska. Internauci życzyli jej zdrowia i siły.

Lekarz i klinika odpierają zarzuty celebrytki

Zanim von Stein zamilkła, wskazała z imienia i nazwiska chirurga, który przeprowadził pierwszy zabieg. Chodzi o doktora Piotra Janika. W sieci ruszyła fala krytyki pod jego adresem.

Lekarz odpowiedział oświadczeniem opublikowanym w mediach społecznościowych.

W związku z materiałem opublikowanym w mediach społecznościowych dotyczącym wykonanego przeze mnie zabiegu liftingu informuję, że zabieg został przeprowadzony zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, obowiązującymi standardami oraz z należytą starannością.

– czytamy w jego oświadczeniu.

Janik zasłonił się tajemnicą lekarską i zapowiedział kroki prawne w obronie dobrego imienia. W jego obronie stanęła też klinika, w której wykonano operację. Placówka zarzuciła celebrytce przekazywanie „niedomówień i nieprawdziwych informacji”.

Von Stein nie zostawiła tego bez odpowiedzi. Podkreśliła, że milczała przez cały rok od zabiegu i zabrała głos dopiero wtedy, gdy jej twarz wymagała kolejnej interwencji chirurgicznej.

Nie zgadzam się z zarzutem, że w swoim materiale minęłam się z prawdą. Przedstawiłam w nim własne, ale udokumentowane doświadczenie jako pacjentki.

– oświadczyła celebrytka.

Sprawa trafiła już do prawników. Celebrytka przekazała ją swojemu pełnomocnikowi i zapowiedziała, że na razie nie będzie jej komentować. Żadna ze stron nie odpuszcza.

Lifting sprzed roku odebrał jej uśmiech

Przypomnijmy, że Julia von Stein zdobyła ogólnopolską rozpoznawalność w reality show „Królowe życia”. Później była jedną z gwiazd programu „Diabelnie boskie”. Dziś realizuje się jako influencerka.

Rok temu zdecydowała się na inwazyjny lifting twarzy, który miał być spełnieniem jej marzeń. Zabieg trwał ponad dziewięć godzin. Efekt okazał się odwrotny od zamierzonego.

Celebrytka mówiła, że operacja odebrała jej możliwość uśmiechania się, a sam zabieg ją oszpecił. Nie kryła też, że była wtedy w bardzo złym stanie psychicznym. Gwiazda TTV ma za sobą kilka poważnych ingerencji w wygląd, a wszystkie przed trzydziestymi urodzinami.

Operację poprawkową przeszła w lipcu, w innej klinice. Pobyt w szpitalu zrelacjonowała w sieci, pokazując pierwsze godziny po wybudzeniu. Teraz mówi, że wraca silniejsza.

Źródło zdjęć: Instagram julia_von_stein