
Mariusz Kozak oficjalnie zakończył udział w „Gogglebox” po 11 latach na kanapie. W pożegnalnym wpisie podziękował widzom, pozdrowił Jacka Szawiołę i dorzucił produkcji kilka ironicznych słów. Odejście Mariusza Kozaka z „Gogglebox” zbiegło się ze startem jubileuszowego sezonu w TTV.
Uczestnik zamieścił na swoich profilach oficjalny komunikat, w którym podsumował jedenaście lat spędzonych przed telewizorem, podziękował widzom i skierował kilka ciepłych słów do dawnego towarzysza z kanapy. Oficjalnego powodu rozstania nie podał. Fani od razu zaczęli liczyć straty.
Odejście Mariusza Kozaka z „Gogglebox” po 11 latach na kanapie
37-latek należał do najbardziej wyrazistych postaci formatu. W ostatnich edycjach siadał przed telewizorem u boku mamy, Marioli Kozak, oraz partnera Sebastiana Szaraty. W nowych odcinkach widzowie nie zobaczą ich już w akcji.
Dla uczestników, którzy tworzą „Gogglebox” od pierwszych sezonów, komentowanie telewizji z kanapy dawno stało się przyjemnym dodatkiem do rozwiniętych już medialnych karier. Kozak był jednym z nich.
No dobra, to już oficjalnie zamykamy ten rozdział. Żegnamy się z „Gogglebox”. Widzowie! Dziękujemy, że byliście i jesteście z nami! To Wy jesteście największą wartością telewizji. Jacku, pozdrawiam! Dzięki!
– napisał uczestnik programu.
Ironiczne podziękowania dla produkcji i pozdrowienia dla Jacka
Kozak nie odmówił sobie szpili w stronę twórców. Zamknął ją w jednym zdaniu o lekcjach, które wyniósł ze współpracy przy programie. Cudzysłów zrobił tu całą robotę.
Produkcji programu dziękuję za wspólny czas, emocje i sukcesy! Oczywiście nie mogę nie podziękować również za wszystkie „cenne lekcje”. Trzymam kciuki za TTV.
– dodał w pożegnalnym wpisie.
O tarciach z twórcami wspominał już przed wakacjami, choć wtedy nie mówił jeszcze o ostatecznym rozstaniu. W czerwcu opisywaliśmy jego zapowiedź odejścia z programu.
Między mną a produkcją pojawiły się różnice, przez które -przynajmniej na ten moment – nie kontynuujemy współpracy. Nie chcę robić z tego publicznej afery ani urządzać internetowego prania brudów.
– wyjaśniał wtedy.
Widzowie żegnają się razem z uczestnikiem
Pod komunikatem zrobiło się rzewnie. Fani przekonują w komentarzach, że bez tej ekipy ich ulubiony program straci na atrakcyjności, a część z nich zapowiada, że w ogóle przestanie go oglądać. „Ja sobie nie wyobrażam bez was tego programu” – napisała jedna z komentujących.
Nowy sezon ruszył jednak bez nich. Jubileuszowa odsłona „Gogglebox” wystartowała 31 sierpnia 2026 roku o 22.00 w TTV, a zaplanowano 15 odcinków. Premierowe emisje przypadają w poniedziałki.
Do składu dołączyły dwa nowe duety. Są to Angelika „Andzia” i Krzysiek z Bolesławca oraz Karina i Martin. Na kanapach zostali też dobrze znani widzom Sylwia Bomba, Agnieszka Kotońska, Krzysztof Radzikowski i Dominik Abus.
Przypomnijmy, że Kozak trafił do „Gogglebox” w trzecim sezonie razem z Jackiem Szawiołą. Panowie byli wtedy parą i błyskawicznie zyskali sympatię publiczności. Słynęli z humorystycznych, a czasem szyderczych komentarzy. Ich drogi się rozeszły, ale obaj pojawiali się na ekranie aż do maja 2024 roku.
Wtedy Szawioła podziękował za dalszy udział w programie, a na odchodne zarzucił produkcji homofobiczne uwagi dotyczące jego wyglądu. Telewizja, która go wypromowała, stanowczo odcięła się od oskarżeń o dyskryminację. Teraz z kanapy zniknął także Kozak.
Żródło zdjęcia: Instagram Mariusz Kozaka






