Joanna Jabłczyńska pokazała prywatną wiadomość od Grocholi. Odpowiedziała Dorocie Szelągowskiej

Joanna Jabłczyńska pokazała prywatną wiadomość od Grocholi. Odpowiedziała Dorocie Szelągowskiej

Joanna Jabłczyńska pokazała w środę rano zrzut prywatnej wiadomości od Katarzyny Grocholi. Aktorka odpowiedziała w ten sposób na nagranie Doroty Szelągowskiej, która zarzuciła jej kłamstwo. Przy okazji wyszło na jaw, że córka pisarki ją zablokowała.

Jabłczyńska pokazała wiadomość od Katarzyny Grocholi

Spór o obsadę kontynuacji „Nigdy w życiu!” ciągnie się od tygodnia i wcale nie przygasa. We wtorek wieczorem głos zabrała w nim wreszcie Dorota Szelągowska. Córka Katarzyny Grocholi zarzuciła aktorce kłamstwo i stwierdziła, że ta po prostu przegrała casting. Padły nawet słowa o byciu złym człowiekiem.

Odpowiedź przyszła szybko. Już w środę rano Jabłczyńska opublikowała zrzut ekranu z prywatnej rozmowy z pisarką, w której autorka powieści dziękowała jej i zapewniała o swoim wsparciu.

Dziękuję Ci, Joasiu. Walczę teraz o Ciebie zresztą z reżyserem i Wichłaczową

– miała napisać do aktorki Katarzyna Grochola w pokazanej przez nią korespondencji.

Aktorka odpowiedziała wprost Dorocie Szelągowskiej

Do zrzutu ekranu Jabłczyńska dołączyła obszerny podpis. Zwróciła się w nim bezpośrednio do córki pisarki i od razu odniosła się do zapowiedzi sądowej batalii.

Teraz możecie podjąć kroki prawne, ponieważ zostałam zmuszona do opublikowania prywatnej korespondencji. Czy to o tym castingu mówimy dotindotin? Poproś może Mamę o całość korespondencji.

– zaczęła aktorka w swoim środowym wpisie na Instagramie.

Od razu zastrzegła, że taka całość i tak nie byłaby pełna. Większość rozmów toczyła się bowiem telefonicznie, a nagrań z nich nie ma. Potem napisała o kosztach, jakie płaci za ostatnie dni.

Ja też jestem cholernie zmęczona tą sytuacją. Wiem, że to miecz obosieczny, wiem że Dorota ma duuuużo większe zasięgi, a armia trolli PR-owych ruszyła od wczoraj i próbuje mnie zmieść z powierzchni ziemi. Marzę o tym, żeby to już się skończyło, ale nie mogę pozostawić prawdy samej sobie.

– wyznała gwiazda serialu „Na Wspólnej” w tym samym obszernym wpisie.

Jabłczyńska o rozmowach z produkcją i o Agnieszce Żulewskiej

Aktorka wróciła też do kulis konfliktu. Twierdzi, że chciała uniknąć medialnej awantury i prosiła o to twórców.

Prosiłam produkcję, żebyśmy ustalili wspólną wersję dla mediów, ponieważ z pewnością nie uniknę pytań o brak tej roli. Dokładnie tak się stało.

– wskazała aktorka w dalszej części swojego środowego wpisu.

Podkreśliła przy tym, że treści wiadomości od pisarki nie chciała ujawniać właśnie ze względu na Agnieszkę Żulewską. To jej przypadła rola dorosłej Tosi. Zaznaczyła też, że produkcja do tej pory nie ogłosiła tego oficjalnie.

Dzień wcześniej wieczorem wrzuciła u siebie film, w którym mówiła, jak bardzo jej szkoda Żulewskiej. Zdążyła to zrobić, zanim Szelągowska opublikowała swoje nagranie. Sama zwróciła uwagę, że obie użyły wtedy podobnych słów.

Wpis zamknęła zdaniem o rodzinie. I jednym wyznaniem, którego nikt się nie spodziewał.

A na koniec napiszę, że niezależnie od wszystkiego zawsze ogromny szacunek za obronę Rodziny. I nawet nie mogłam tej wypowiedzi zobaczyć na profilu Doroty, czy też wstawić komentarz pod nią, bo Dorota mnie zablokowała

– zdradziła aktorka na samym końcu swojego środowego wpisu.

Przypomnijmy, że w niedzielę 30 sierpnia Katarzyna Grochola zapowiedziała wobec Jabłczyńskiej kroki prawne. Aktorka odpowiedziała jej wtedy pod wpisem. We wtorek rano poszła o krok dalej i wrzuciła żartobliwe nagranie o tym, jak stawiać kroki prawne.

Nagranie Szelągowskiej z wtorkowego wieczoru obróciło przeciwko niej sporą część internautów. Teraz do gry wróciła Jabłczyńska. Do wyciszenia sporu wciąż daleko.

Źródło zdjęć: Wikipedia- Autorstwa Serecki – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=64554795/ WikipediaAutorstwa Magazyn VIVA! – TO denerwuje Dorotę Szelągowską w SYNU! (1:44), CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=92805950