Ryanair odwołuje loty z Polski!

Ryanair odwołuje loty z Polski!

Ryanair wykreślił loty do Jordanii z zimowego rozkładu. Biletów z Krakowa i Poznania do Ammanu nie da się już kupić, choć trasa miała wrócić na polskie lotniska pod koniec października. Powodem jest sytuacja na Bliskim Wschodzie. Turyści stracili wygodny kierunek na styczeń.

Do wejścia w życie jesienno-zimowej siatki połączeń zostały niespełna dwa miesiące. Przewoźnicy domykają właśnie rozkłady i tną to, co się nie spina. Ryanair poszedł tą drogą.

Ryanair kasuje loty do Jordanii z Krakowa i Poznania

O korekcie w systemie rezerwacyjnym Ryanaira jako pierwszy poinformował serwis „Rynek Lotniczy”. Oba połączenia nadal widnieją na liście kierunków przewoźnika, ale zakup biletu do stolicy Jordanii jest już niemożliwy. Rejsy z Krakowa planowano w poniedziałki i piątki, a z Poznania w środy oraz soboty.

W systemie nie ma też biletów na marzec, kwiecień i maj. Nie wiadomo więc, czy trasa wróci choćby wiosną.

Trasa do Ammanu wypadła z rozkładu już wiosną

Połączenie zawieszono wiosną 2026 roku, gdy zaostrzył się konflikt na linii Izrael-Iran, a Jordania na pewien czas zamknęła przestrzeń powietrzną dla lotów cywilnych. Rejsy zaplanowane na czerwiec zniknęły z systemu sprzedaży już w maju. Potem powrót przesuwano na lipiec, a następnie na koniec października.

Żaden z tych terminów się nie utrzymał. Teraz wypadła cała zima.

Powód jest dość oczywisty. Niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie w każdej chwili może skończyć się kolejnym wstrzymaniem rejsów oraz utknięciem maszyn, załogi i pasażerów w Jordanii. Do tego doszedł mocny wzrost cen paliwa lotniczego. Część europejskich połączeń odwołały niedawno PLL LOT, a Wizz Air zdążył już wprowadzić kilka korekt, bo węgierski przewoźnik zawiesił na zimę trasę z Gdańska do Trondheim.

Zimą do Ammanu polecimy tylko z przesiadką

Strata jest dla turystów bolesna, bo w środku polskiej zimy termometry pokazują w Jordanii 13-17 st. C. Petra i pustynia Wadi Rum to miejsca, które warto zobaczyć przynajmniej raz w życiu. Teraz obydwa znalazły się poza zasięgiem bezpośredniego rejsu.

Sam kraj nie jest stroną żadnego z konfliktów. Pozostaje neutralny i bezpieczny. Amman próbuje odbudować ruch specjalnymi zniżkami, choć bez rejsów bez przesiadek efekt będzie ograniczony.

Tymczasem połączenia do Izraela działają bez przeszkód. Do Tel Awiwu lata Wizz Air z Krakowa i Warszawy, PLL LOT z Lotniska Chopina, a Enter Air z Katowic. Dla kogoś, kto planuje zwiedzić Jordanię, taki przelot bywa dziś najwygodniejszym rozwiązaniem.

Druga opcja to nowe rejsy Wizz Aira do Szarm el-Szejk. Stamtąd można przepłynąć promem na drugą stronę Zatoki Akaba albo przekroczyć granicę w Tabie. Podróż jest możliwa, tylko dłuższa.

Przypomnijmy, że kierunek jordański rozwijał się w ostatnich latach głównie dzięki tanim liniom. Po zaognieniu konfliktów przewoźnicy zaczęli się stamtąd wycofywać i poprawy na razie nie widać. Zimą Polska zostanie bez bezpośredniego połączenia z Jordanią.

Źródło zdjęcia: Wikipedia- Autorstwa Bene Riobó – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=170781636