
Lotnisko w Katanii drugi dzień z rzędu stoi przez popiół z Etny, a przyloty i odloty wstrzymano do godziny 22. MSZ wydało komunikat dla turystów i wskazało porty, z których można szukać powrotu do kraju. Resort radzi też jedno sprawdzenie przed wyjazdem na lotnisko.
Sycylia drugi dzień żyje popiołem. Chmura znad szczytowych kraterów wciąż idzie nad drogi podejścia do portu w Katanii, więc samoloty nie mogą tam lądować ani startować. Polski resort dyplomacji przekazał podróżnym zestaw zaleceń przez system Odyseusz. Trafiły do nich konkrety.
Komunikat MSZ dla turystów wracających z Sycylii
Resort opisał sytuację krótko.
W związku z aktywnością wulkaniczną Etny występują utrudnienia w ruchu lotniczym na Sycylii, w tym odwołania i zmiany połączeń z lotniska w Katanii. Zakłócenia mogą również wpływać na funkcjonowanie innych portów lotniczych w regionie.
– czytamy w komunikacie.
Najważniejsza rada dotyczy jednej czynności przed wyjazdem na lotnisko. Chodzi o status własnego rejsu, bo rozkład zmienia się tam z godziny na godzinę.
Osobom podróżującym z Sycylii zalecamy bieżące sprawdzanie statusu lotu bezpośrednio na stronie internetowej lub w aplikacji mobilnej przewoźnika przed udaniem się na lotnisko oraz kontakt z linią lotniczą w celu uzyskania dalszych informacji dotyczących podróży.
– podkreślił resort.
Lotnisko w Katanii wstrzymało loty do godziny 22
Przyloty i odloty stanęły w poniedziałek 14 września, a kolejne komunikaty tylko przesuwały termin otwarcia. Najpierw obowiązywał do 16, potem do 22, a następnie do 10 rano we wtorek. Erupcja trwa od poniedziałku i zamknęła lotnisko w Katanii drugi dzień z rzędu. We wtorek termin przesunięto najpierw na 14.30, a potem na 22.
Zamknięte pozostają sektory przestrzeni powietrznej C1 oraz B3, położone na południe od wulkanu. Obserwatorium INGV w Katanii utrzymuje czerwony komunikat VONA dla lotnictwa, czyli najwyższy z czterech stopni w tej skali. Tremor wulkaniczny jest średni albo niski.
Włoskie media podają, że odwołano lub przesunięto ponad 150 rejsów. Część maszyn poleciała do Palermo, Trapani, Comiso oraz Bari. Pasażerowie muszą radzić sobie sami.
Resort wskazał zastępcze lotniska na wyspie i poza nią
W komunikacie znalazła się lista portów, z których można szukać powrotu po odwołanym rejsie. Resort wymienił Palermo, Reggio di Calabria, Trapani, Comiso oraz Lamezia Terme, a także Maltę.
Przesiadka na inne lotnisko nie zawsze oznacza szybki powrót. Gdy kilkadziesiąt maszyn ląduje w Palermo czy Trapani, ruch na tych lotniskach też się zagęszcza. Wolnych miejsc w samolotach szybko ubywa. Przed zorganizowaniem dojazdu na drugi koniec wyspy trzeba więc potwierdzić, że konkretny rejs faktycznie odleci. Inaczej można stracić cały dzień.
Odyseusz działa już w aplikacji mObywatel
Komunikaty dla podróżnych resort rozsyła właśnie przez Odyseusza, czyli bezpłatny system rejestracji wyjazdów zagranicznych. Od 2 lipca 2026 roku usługa jest dostępna również w aplikacji mObywatel. Zgłoszenie podróży zajmuje chwilę.
Po rejestracji podróżnik dostaje powiadomienia push, SMS-y oraz wiadomości e-mail o sytuacji w kraju pobytu. Działa tam również moduł kryzysowy, przez który można poprosić o pomoc i skontaktować się ze służbami konsularnymi. Rejestracja jest dobrowolna.
Przypomnijmy, że w sierpniu 2026 roku Etna zamknęła Katanię na osiem dni z rzędu. Wtedy polscy turyści utknęli na Sycylii w szczycie sezonu, a odwołanych rejsów były setki. Wrześniowy epizod jest krótszy, ale scenariusz powtarza się niemal punkt po punkcie. Popiół wraca.
Źródło zdjęcia: Canva






