„Zawyją syreny”! Alert RCB dla mieszkańców tych dwóch powiatów

„Zawyją syreny”! Alert RCB dla mieszkańców tych dwóch powiatów

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało we wtorek alerty do mieszkańców powiatu krośnieńskiego na Podkarpaciu i powiatu krasnostawskiego na Lubelszczyźnie. W środę 16 września zaplanowano tam trening syren alarmowych. Dźwięk nie będzie oznaczał żadnego zagrożenia. Powód jest zupełnie inny.

Trening syren alarmowych obejmie dwa powiaty przy wschodniej granicy

Komunikaty trafiły we wtorek do użytkowników sieci telefonii komórkowych na terenie powiatu krośnieńskiego w województwie podkarpackim oraz powiatu krasnostawskiego w województwie lubelskim. Poinformowało o tym Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Ostrzeżenie dla Podkarpacia rozesłano również w języku angielskim.

Mieszkańcy Podkarpacia dostali dłuższe okno czasowe.

Ćwiczenia: jutro (16.09) w godz. 08:00-15:00 na terenie powiatu krośnieńskiego odbędzie się ćwiczebne uruchomienie syren alarmowych. Zachowaj spokój

– brzmi treść alertu dla powiatu krośnieńskiego.

Do powiatu krasnostawskiego poszła wiadomość o trzygodzinnym oknie w środku dnia.

Ćwiczenie: jutro (16.09) w godz. 10:00-13:00 na terenie powiatu krasnostawskiego odbędzie się ćwiczebne uruchomienie syren alarmowych. Zachowaj spokój

– podano w komunikacie skierowanym na Lubelszczyznę.

Powodem jest modernizacja syren w strażnicach OSP

Starostwo powiatowe w Krasnymstawie wyjaśnia, że właśnie zakończyło przystosowywanie zmodernizowanych syren w strażnicach OSP do emitowania sygnałów ostrzegania i alarmowania ludności. Teraz urzędnicy chcą sprawdzić, czy sprzęt na pewno działa. Stąd środowy termin.

Za organizację odpowiada tamtejsze biuro zarządzania kryzysowego, obrony cywilnej i spraw obronnych. Syreny mogą odezwać się kilka razy między godziną dziesiątą a trzynastą. Przedsięwzięcie ma charakter wyłącznie treningowy i nie wiąże się z żadnym rzeczywistym zagrożeniem dla mieszkańców.

Sygnały będą dwa. Ogłoszenie alarmu to dźwięk modulowany, który trwa równo trzy minuty. Odwołanie alarmu ma postać trzyminutowego dźwięku ciągłego, o jednym niezmiennym tonie. Poza wysłuchaniem ich mieszkańcy nie muszą robić nic.

Własne zapowiedzi opublikowały też gminy powiatu, wśród nich Rudnik. O tym, co dokładnie oznacza każdy z tych dwóch sygnałów, pisaliśmy przy okazji wrześniowych testów w stolicy.

Przypomnijmy, że w weekend te same urządzenia ostrzegały przed atakiem

W nocy z soboty na niedzielę doszło do serii rosyjskich ataków przy granicy z Polską. Nad ranem polskie systemy wykryły uderzenie kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Jeden z bezzałogowców uderzył tuż przy granicy. Dron zaatakował też pociąg relacji Kijów-Warszawa.

Wtedy alerty RCB poszły do mieszkańców Lubelszczyzny i Podkarpacia, a w sześciu powiatach województwa lubelskiego uruchomiono syreny. Wojsko poderwało myśliwce. Opisywaliśmy tamtą noc i poranne zgłoszenia o hukach nad Lubelszczyzną.

Mieszkańcy przygranicznych miejscowości skarżyli się potem reporterce RMF FM, że sam SMS niczego im nie wyjaśnia.

Piszą tylko o Ukrainie, to nikogo to nie wzrusza do końca

– mówił jeden z nich w rozmowie z rozgłośnią.

Alert RCB to system SMS-owego powiadamiania ludności o zagrożeniach i sytuacjach nadzwyczajnych. Powstaje na podstawie informacji z ministerstw, policji, straży pożarnej, straży granicznej oraz urzędów wojewódzkich. Dane przekazuje też Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Środowy trening syren alarmowych z tamtymi zdarzeniami nie ma nic wspólnego. To zwykła procedura sprawdzania sprzętu, którą powiaty przechodzą po kolei. Kilka dni wcześniej taki sam komunikat dostali mieszkańcy powiatu lubaczowskiego. Powodu do niepokoju nie ma.

Źródło zdjęcia: Canva/ gov.pl