Nie żyje menadżer polskich gwiazd. Miał 49 lat

Nie żyje menadżer polskich gwiazd. Miał 49 lat

Robert Stawski nie żyje. Menedżer gwiazd i założyciel agencji Stars Management miał 49 lat. O jego śmierci poinformowała we wtorek aktorka Agnieszka Mrozińska, która współpracowała z nim przez lata. Przyczyny nie ujawniono.

Robert Stawski nie żyje. Agnieszka Mrozińska pożegnała menedżera

Wiadomość o śmierci Roberta Stawskiego trafiła do sieci 15 września. Przekazała ją aktorka, która przez lata była jego klientką. Wpisy pojawiły się na Facebooku oraz na Instagramie.

Są pożegnania, na które nigdy nie jesteśmy gotowi

– napisała Mrozińska.

Aktorka znana jest widzom przede wszystkim z „Barw szczęścia”, w których grała Mariolę Kłos w latach 2017-2023. Ma też za sobą jedenaście lat na scenie warszawskiego Teatru Muzycznego Roma, gdzie grała w musicalach. W dubbingu użyczyła głosu Violetcie oraz Rainbow Dash.

W dłuższym pożegnaniu na Facebooku wróciła do wspólnych lat pracy ze Stawskim.

Dziękujemy ci za wszystkie wspólne chwile, rozmowy, śmiech, wsparcie i wspomnienia, które zostaną z nami na zawsze. Trudno znaleźć właściwe słowa, kiedy odchodzi ktoś, kto był częścią naszego życia. Zostaje smutek, niedowierzanie i wdzięczność za to, że nasze drogi kiedyś się spotkały.

– napisała aktorka.

Agnieszka Mrozińska nawiązała do śmierci mamy menedżera

W tym samym wpisie aktorka wróciła do niedawnej straty w rodzinie Stawskiego. Jego mama Jadwiga zmarła 6 sierpnia 2026 roku. Menedżer pochował ją miesiąc przed własną śmiercią.

Mamy nadzieję, że jesteś już teraz blisko swojej mamy i że odnaleźliście razem spokój.

– dodała.

Mrozińska upamiętniła Stawskiego również na Instagramie. Pod czarno-białym zdjęciem menedżera opublikowała krótkie pożegnanie.

Robercie, pozostaniesz w pamięci tych, którzy mieli szczęście cię znać. Niech teraz będzie już tylko spokój, światło i bliskość tych, za którymi tęskniłeś.

– napisała aktorka.

Anna Baranowska żegna Roberta Stawskiego

Obszerny wpis opublikowała też Anna Baranowska, aktorka reprezentowana przez agencję Stawskiego. Urodzona w 1982 roku artystka pracuje między Berlinem a Warszawą, a przed kamerą gra po polsku, niemiecku oraz angielsku.

Grała w serialach „Cape Town” i „You Are Wanted”, a także w „Letzte Spur Berlin”. W polskim „Piernikowym sercu” wcieliła się w Monikę.

Chcę cię pamiętać właśnie takim, jakim byłeś wesołym, pełnym energii, otwartym na ludzi i życie człowiekiem, który miał niezwykły dar łączenia ludzi.

– napisała na Facebooku.

Baranowska przyznała, że straciła nie tylko menedżera, ale przede wszystkim przyjaciela i dobrą duszę, która potrafiła łączyć ludzi. Dodała, że „Warszawa już nigdy nie będzie dla mnie takim samym miejscem”. Dziękowała mu za wspólną drogę.

Przypomnijmy, że Stars Management Polska to warszawska agencja aktorska, która zajmuje się także PR-em. Stawski kierował nią jako założyciel i szef. Poza Baranowską firma reprezentuje między innymi Sławomira Dolińca.

Przyczyny śmierci Stawskiego nie podano. Nie ma też informacji o terminie pogrzebu. Klienci żegnają go w sieci.

Źródło zdjęcia: Canva