Diesel przebił 9 złotych za litr. Od 22 września kierowcy zapłacą na stacjach jeszcze więcej

Diesel przebił 9 złotych za litr. Od 22 września kierowcy zapłacą na stacjach jeszcze więcej

Ceny paliw od 22 września idą w górę na kolejnych stacjach w Polsce. Olej napędowy przebił barierę 9 złotych za litr, a benzyna 95 kosztuje już ponad 8 złotych. Analitycy rynku nie zostawiają kierowcom złudzeń. Najgorsze dopiero przed nami.

Ceny paliw od 22 września biją kolejne rekordy

Rynek detaliczny wyprzedził prognozy. Granica 9 złotych za litr oleju napędowego pękła na części stacji już w sobotę rano.

Najdrożej tankują kierowcy w sieciach Shell oraz Circle K, gdzie benzyna 95 kosztuje 8,09 złotego, a olej napędowy 9,09 złotego. Orlen, MOL, BP i Amic zrównały swoje cenniki na poziomie 7,99 oraz 8,99 złotego.

Najtaniej jest na stacjach Avia, gdzie benzyna 95 kosztuje 7,89 złotego, a diesel 8,79 złotego. Autogaz kosztuje od 2,96 złotego w Amic do 3,29 złotego na Orlenie. Różnice sięgają kilkudziesięciu groszy.

Cenowy szczyt dopiero nadchodzi.

Przed nami niestety zmiana zwyżkowa i przebicie kolejnych psychologicznych granic. W przypadku benzyny 95 realny jest poziom 8,15 zł za litr. Z kolei stacje bardzo długo broniły się przed pułapem 9 zł za diesla, ale ten opór właśnie pęka i w kolejnych dniach stawki rzędu 9-9,20 zł będą standardem

– przyznaje Jakub Bogucki, analityk portalu e-petrol.

Prognoza na dni od 21 do 27 września mówi o benzynie 95 po 7,97-8,11 złotego i dieslu po 8,99-9,28 złotego. Autogaz ma się zmieścić między 3,10 a 3,21 złotego.

Rząd liczy na nowy podatek, prezydent szykuje własną ustawę

Podwyżki natychmiast przełożyły się na politykę. W piątek 18 września Sejm ponownie uchwalił ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Za głosowało 237 posłów, przeciw było 202, jeden wstrzymał się od głosu.

Producenci paliw mają oddać 60 procent podstawy opodatkowania, a pozostali sprzedawcy połowę. Danina ma obowiązywać do końca marca 2027 roku i przynieść budżetowi około 4 miliardów złotych.

Premier Donald Tusk stawia sprawę jasno. Jeśli prezydent Karol Nawrocki podpisze przepisy, rząd uruchomi program Ceny Paliwa Niżej, obniżając akcyzę i VAT. Minister energii Miłosz Motyka przyznaje, że bez tej daniny nie ma planu B.

Droga ustawy jest jednak dłuższa. Najpierw trafi ona pod obrady Senatu.

Pałac Prezydencki nie zamierza ulegać presji i zapowiada własną inicjatywę. Szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker przedstawił projekt PKN, czyli Paliwo Kosztuje Normalnie. Zakłada on ustawowe zamrożenie marż koncernów na poziomie kilkudziesięciu groszy.

Do tego dochodzi zwolnienie paliw z podatku od sprzedaży detalicznej oraz cięcia akcyzy. Zdaniem Kancelarii Prezydenta pakiet mógłby ściąć stawki na stacjach o 1,70-2,60 złotego. Strona prezydencka wytyka rządowi, że na wyższych wpływach z VAT budżet zarobił ponad 10 miliardów złotych.

Saudi Aramco odwołało dostawy ropy do Europy

Sytuację kierowców komplikują wieści z Bliskiego Wschodu. Koncern Saudi Aramco poinformował europejskie rafinerie, że w październiku nie dostaną ropy.

To efekt ataków bojówek Huti, które sparaliżowały kluczowy rurociąg Wschód-Zachód, pozwalający Saudyjczykom omijać zapalną cieśninę Ormuz. Awaryjny eksport przez porty w Omanie nie jest w stanie pokryć globalnego zapotrzebowania

– wyjaśnia analityk e-petrol.

Decyzja dotknęła również polski rynek. Orlen ogłosił, że awaryjnie zakontraktował 16 dodatkowych dostaw surowca, między innymi z Norwegii, Kazachstanu oraz obu Ameryk.

Ministerstwo Energii uspokaja, że krajowe rezerwy są bezpieczne, a awaria potrwa kilka tygodni. Analitycy Banku Pekao patrzą dalej. Ich zdaniem przedłużający się okres wysokich cen ropy i gazu przefiltruje się przez inflację bazową, a skutki zobaczymy w portfelach w pierwszej połowie 2027 roku.

Przypomnijmy, że rządowy pakiet osłonowy ruszył 31 marca 2026 roku i obniżył VAT na paliwa z 23 do 8 procent, a ceny maksymalne wyznaczało wtedy Ministerstwo Energii. Druga edycja wygasła 31 sierpnia i rząd jej nie przedłużył.

Od tamtej pory stawki rosną. Dziewiątego września olej napędowy pobił rekord notowań e-petrol i kosztował średnio 8,75 złotego. Dziś jest jeszcze drożej.

Dla porównania we wrześniu 2025 roku kierowcy płacili średnio 5,90 złotego za litr diesla oraz niecałe 5,80 złotego za benzynę 95. Skok jest ogromny. Pełny bak diesla o pojemności 50 litrów to przy takich stawkach nawet 464 złote.

źródło zdjęć: Canva