
Anita Szydłowska-Szymaniak opublikowała na Instagramie poruszający wpis. Dokładnie miesiąc po śmierci męża zwróciła się wprost do Adriana i przywołała słowa przysięgi małżeńskiej. Wpis Anity Szydłowskiej kończy się prośbą skierowaną do zmarłego męża. Obserwujący nie kryli wzruszenia.
Adrian Szymaniak zmarł na początku września 2026 roku. Miał 39 lat. Przegrał walkę z glejakiem IV stopnia, czyli rzadkim i agresywnym nowotworem mózgu, o którym poinformował publicznie w lipcu 2025 roku.
Od tamtej pory jego żona odzywała się w sieci tylko kilka razy, bo od początku konsekwentnie unikała zbędnego rozgłosu. Teraz po raz pierwszy od dłuższego czasu opublikowała obszerny post o tym, co przeżywa.
Wpis Anity Szydłowskiej zaczął się od słów przysięgi
Anita Szydłowska dodała do posta trzy czarno-białe zdjęcia. Tekst otworzyła formułą przysięgi małżeńskiej, którą składała Adrianowi. Przyznała, że wypowiadając ją, rozumiała każde słowo.
Mówiąc tę przysięgę zaledwie kilka miesięcy temu dokładnie znałam wagę tych słów. Wiedziałam też w środku, że śmierć nas nie rozłączy, bo nasza miłość przetrwa wieczność.
– napisała.
Dodała, że ta miłość zostanie w ich domu, w dzieciach i we wspomnieniach. Nie wierzy też, że poznali się przypadkiem, choć z boku mogło to tak wyglądać. Jej zdaniem było to przeznaczenie.
„Wciąż mam nadzieję, że obudzę się z tego złego snu”
Najmocniej wybrzmiała druga część wpisu, w której Anita Szydłowska przyznała, że nieobecność Adriana jest dla niej jak zły sen. Opisała w niej zwykły poranek z mężem. Takiego poranka już nie będzie.
Wciąż mam nadzieję, że obudzę się z tego złego snu i staniesz jutro w drzwiach z kawą, znów zaczniesz żartować i tak mocno mnie przytulisz.
– wyznała.
Wdowa zdradziła, że każdego dnia wypatruje znaków, które dadzą jej siłę. Przypomniała też, że Adrian poruszył miliony serc. Obiecała mu, że dokończy wszystko, co zaczęli razem, żeby mógł być z niej dumny.
Na koniec to ona poprosiła męża o obietnicę, która poruszyła wielu czytelników.
A ty obiecaj, że jak przyjdzie na mnie czas, to zabierzesz mnie ze sobą i będziesz się mną opiekował, tak jak ja tobą.
Wpis zamknęła krótko. „Kochamy. Tęsknimy.” Pod postem Anity Szydłowskiej szybko pojawiło się mnóstwo komentarzy, w których obserwujący okazali jej wsparcie.
Anita Szydłowska i Adrian poznali się w programie TVN
Przypomnijmy, że para poznała się w trzeciej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Adrian zgłosił się do programu w 2018 roku i to właśnie tam spotkał swoją przyszłą żonę. W przeciwieństwie do wielu uczestników formatu zostali razem po zakończeniu zdjęć. Doczekali się dwojga dzieci.
Po diagnozie Adrian przeszedł operacje, radioterapię i chemioterapię. Choroby nie udało się zatrzymać. W komunikacie z 5 września rodzina poprosiła o prywatność i o nieskładanie kondolencji.
Ostatnie pożegnanie miało charakter rodzinny. Pogrzeb Adriana odbył się 9 września w Żołędowie. Kilka dni wcześniej Anita zareagowała na wspomnieniowy materiał w „DDTVN”. Tamten wpis był jednak krótki. Ten jest zdecydowanie bardziej osobisty.
Źródło zdjęcia: @anitaczylija






