Oburzeni widzowie kpią z produkcji „Tańca z gwiazdami”!

Oburzeni widzowie kpią z produkcji „Tańca z gwiazdami”!

Rodzinny odcinek „Tańca z Gwiazdami” znów obył się bez eliminacji. W niedzielę 4 października wszystkie dziewięć par zostało w programie, choć widzowie przez cały wieczór wysyłali SMS-y. Fani są zachwyceni. Część z nich nie kryje jednak drwin.

Piąty odcinek jesiennej edycji upłynął pod znakiem wzruszeń. Uczestnicy zatańczyli w trio ze swoimi partnerami tanecznymi i z bliskimi. Mandaryna wystąpiła z synem Xavierem, Izabela Kuna z córką Nadią, a Helena Englert z tatą, Janem Englertem.

Dominik Rupiński zaprosił na parkiet babcię Aldonę. Krzysztof Kwiatkowski zatańczył z partnerką Zofią Nowakowską, a Dominik Smaruj z żoną Urszulą. Jasper Sołtysiewicz postawił na siostrę Kalinę, Piotr Gumulec na brata Bartosza, a Joanna Jędrzejczyk zaprosiła do tańca swojego szwagra Krzysztofa.

Rodzinny odcinek bez eliminacji i z pierwszą czterdziestką

Jurorzy tego wieczoru nie skąpili punktów. Mandaryna, jej syn i Krystian Rzymkiewicz zdobyli 40 punktów. To pierwsza maksymalna nota w tym sezonie.

Po 38 punktów zebrali Krzysztof Kwiatkowski z Sarą Janicką oraz Helena Englert z Romanem Osadchiyem. Piotr Gumulec i Julia Suryś-Stromecka dostali 37 punktów.

Po 35 punktów otrzymały trzy pary: Jasper Sołtysiewicz z Darią Sytą-Grobelną, Dominik Smaruj z Magdaleną Tarnowską i Izabela Kuna z Michałem Bartkiewiczem. Dominik Rupiński i Estelle François mieli 34 punkty. Najniżej oceniono Joannę Jędrzejczyk i Kamila Kuroczkę. 33 punkty.

Na koniec padła informacja, której wielu się spodziewało, bo przy okazji odcinka z bliskimi nikt z programu nie odpada i stało się to już niemal tradycją. Tak było i teraz. Punkty jurorów i głosy widzów przechodzą na kolejny tydzień.

Widzowie komentują brak eliminacji w rodzinnym odcinku

Pod wpisami na profilach programu pojawiło się mnóstwo komentarzy. Wielu internautów dziękowało gwiazdom za wzruszenia, a produkcji za dotrzymanie tradycji.

Najlepszy rodzinny odcinek w historii programu

– napisał jeden z widzów.

Inni pisali „Jaki to był piękny odcinek, mój ulubiony” albo krótko „Bardzo się cieszę”. Byli też tacy, którzy uważają, że takiego odcinka w ogóle nie powinno się oceniać, bo bliscy uczestników i tak starają się ze wszystkich sił, żeby dostać dobrą notę od Iwony Pavlović.

Nie zabrakło jednak ironii. Brak eliminacji w odcinku rodzinnym od lat wywołuje te same żarty. Tak też się stało.

W komentarzach można było przeczytać „Szok i niedowierzanie” i „Wow, jesteście nieprzewidywalni”. Ktoś inny dodał, że „tego nie było w moim bingo”. Zarzuty były też poważniejsze.

Część widzów zwraca uwagę, że głosowanie SMS trwało, choć nikt nie odpadł. Ich zdaniem to nie w porządku wobec osób, które zapłaciły za głos.

Kolejny odcinek może przynieść podwójne pożegnanie

Pojawiły się też przypuszczenia, że za tydzień z programu odpadną aż dwie pary. Głosy z niedzieli 4 października nie przepadają, więc w kolejnym odcinku liczyć się będzie wynik z dwóch tygodni. Wszystko wyjaśni się w niedzielę 11 października.

Przypomnijmy, że tak samo było w wiosennej edycji. Wtedy rodzinny odcinek wyemitowano 22 marca 2026 roku. Również nikt nie odpadł, a punkty przeszły na następną niedzielę.

Po poprzednim odcinku wyciekły wyniki głosowania widzów, w których Mandaryna wypadła poza podium. Tym razem to ona zebrała najwyższą notę od jury. Czy przełoży się to na SMS-y? Okaże się za tydzień.

Źródło zdjęcia: Instagram Tańca z gwiazdami