„Jesienny deszcz” gwiazd! Niebawem niesamowite zjawisko na niebie!

„Jesienny deszcz” gwiazd! Niebawem niesamowite zjawisko na niebie!

W nocy z 8 na 9 października 2026 roku przypada maksimum Drakonidów, jesiennego roju meteorów. Drakonidy 2026 będzie można oglądać gołym okiem, bo Księżyc prawie nie pojawi się na niebie. Warunki zapowiadają się więc bardzo dobrze. Jest tylko jeden haczyk.

Ten rój nie należy do najbardziej obfitych. W typowym roku daje zaledwie kilka meteorów na godzinę. Potrafi jednak zaskoczyć.

Drakonidy 2026 najlepiej oglądać już wieczorem

Szczyt aktywności przypadnie 9 października około 3:00 w nocy czasu polskiego. Dobre warunki do obserwacji mogą pojawić się jednak znacznie wcześniej, między 20:00 a 23:00, kiedy wiele osób jeszcze nie śpi.

To nietypowe. Drakonidy są wyjątkiem wśród rojów meteorów, bo najlepiej widać je wczesnym wieczorem, zaraz po zmroku. Wtedy radiant, czyli punkt, z którego zdają się wybiegać meteory, stoi wysoko na niebie.

Ten punkt leży w gwiazdozbiorze Smoka, od którego rój wziął swoją nazwę.

Obserwatorom sprzyja Księżyc. 8 października będzie oświetlony tylko w około 6 procentach i w Warszawie zajdzie już około 16:58. Nów przypada 10 października.

Jak obserwować spadające gwiazdy bez sprzętu

Teleskop ani lornetka nie będą potrzebne, bo rój zajmuje szeroki obszar nieba, więc wystarczy obserwacja gołym okiem.

Liczy się za to miejsce. Najlepiej wyjechać z dala od miejskich świateł, na polanę, punkt widokowy albo na wieś.

Trzeba też dać oczom czas. Adaptacja do ciemności trwa około 15-20 minut i dopiero potem łatwiej dostrzec słabsze meteory. Cierpliwość popłaca.

Jak podaje RMF FM, w typowych latach Drakonidy przynoszą około pięciu meteorów na godzinę. Na ten rok nie ma prognozy zwiększonej aktywności. Historia roju pokazuje jednak, że potrafi on sprawić obserwatorom ogromną niespodziankę.

W latach 1933 i 1946 Ziemia natrafiła na gęstsze fragmenty strumienia. Efektem były prawdziwe burze meteorów, z tysiącami zjawisk w ciągu godziny. Podobny nagły wzrost aktywności obserwowano także w 2011 roku.

Po Drakonidach na niebie pojawią się Orionidy

Przypomnijmy, że meteory to drobiny pyłu, które spalają się w ziemskiej atmosferze i zostawiają świetliste ślady. W przypadku Drakonidów pył pochodzi od komety 21P/Giacobini-Zinner. Drobiny te wpadają w atmosferę z prędkością około 20 kilometrów na sekundę.

Roje wracają co roku, bo na orbitach komet krążą pierścienie pozostawionego przez nie pyłu. Ziemia, przemierzając swoją orbitę, przechodzi przez taki pierścień. Wtedy na niebie pojawiają się spadające gwiazdy.

Na kolejny pokaz nie trzeba będzie długo czekać. W nocy z 21 na 22 października 2026 roku maksimum osiągną Orionidy, rój związany z kometą Halleya. W idealnych warunkach można zobaczyć do 20 meteorów na godzinę.

Tym razem Księżyc będzie przeszkadzał bardziej, bo zostanie oświetlony w 80 procentach. Zajdzie jednak o 3:09 nad ranem. Najlepszy moment na obserwacje przypadnie tuż przed świtem, około 5:39. Z dala od miast można wtedy liczyć na około 10 meteorów na godzinę.