
Ceny paliw 10 października znów pójdą w górę. Minister energii Miłosz Motyka ogłosił w piątek limity na sobotę, niedzielę i poniedziałek. Najmocniej podrożeje olej napędowy, którego cena maksymalna przebije granicę 8 zł za litr. Tankujący zapłacą więcej za każdy rodzaj paliwa.
Obwieszczenie ministra obowiązuje od soboty 10 października do poniedziałku 12 października. Litr benzyny 95 kosztuje teraz nie więcej niż 6,97 zł. Za benzynę 98 stacje mogą wziąć najwyżej 7,85 zł, a diesel ma limit 8,06 zł.
W piątek 9 października obowiązywały stawki 6,90 zł, 7,77 zł oraz 7,82 zł. Benzyna 95 podrożała więc o 7 groszy, a benzyna 98 o 8 groszy. Olej napędowy skoczył aż o 24 grosze. Kierowcy diesli odczują to najmocniej.
Ceny paliw 10 października uderzą w kierowców diesli
Jak wyliczył portal Motoguru, pełne 50 litrów oleju napędowego kosztuje przy nowym limicie 403 zł, czyli o 12 zł więcej niż w piątek. Przy benzynie 95 rachunek za tyle samo litrów rośnie z 345 do 348,50 zł. Różnica jest wyraźna.
Cena maksymalna jest górnym limitem, a nie ceną obowiązkową. Stacja może sprzedawać paliwo taniej, ale nie drożej. Za złamanie przepisów grozi kara sięgająca nawet miliona złotych.
Kolejne obwieszczenie minister energii opublikuje w poniedziałek 12 października i określi ono ceny obowiązujące we wtorek 13 października. Do tego czasu w mocy pozostają stawki weekendowe.
Skąd wziął się skok cen oleju napędowego
Podwyżka na stacjach to echo zmian w hurcie. W piątek 9 października Orlen podniósł cenę hurtową oleju napędowego o 221 zł za metr sześcienny, do 7160 zł netto za tysiąc litrów. Benzyna 95 podrożała w hurcie o 68 zł, do 6154 zł netto. To nie przypadek.
Jak podaje serwis SOS dla gospodarki, notowania oleju napędowego na giełdzie ARA wzrosły o 4,56 procent. Baryłka ropy Brent przekroczyła 104 dolary. Według tego samego serwisu rynek reaguje na rosnące napięcie na Bliskim Wschodzie i ataki rebeliantów Huti na Arabię Saudyjską. Efekt uwolnionych wcześniej rezerw strategicznych miał w tej sytuacji całkowicie wyparować.
Jeszcze w środę 7 października limit dla diesla wynosił 7,80 zł. Od tamtej pory poszedł w górę o 26 groszy. Kierowcy to odczuli.
Na czym polega pakiet Ceny Paliwa Niżej
Obwieszczenie o cenach maksymalnych to jeden z elementów pakietu Ceny Paliwa Niżej, w skrócie CPN, którego trzecia odsłona ma hamować wzrost cen na stacjach i obniżać koszt tankowania. Działa od początku października.
Przypomnijmy, że pierwsza wersja programu ruszyła pod koniec marca 2026 roku jako reakcja na drożejącą ropę w związku z wojną USA i Izraela z Iranem. Rząd obniżył wtedy czasowo VAT i akcyzę na benzynę oraz olej napędowy. Wprowadził też mechanizm ceny maksymalnej ogłaszanej przez ministra energii. Obowiązywała do końca czerwca. Druga odsłona działała od 17 do 31 sierpnia, tym razem bez obniżki akcyzy.
Obecna wersja obejmuje obniżkę VAT z 23 do 8 procent i niższą akcyzę. Według założeń rządu rozwiązania mają działać do 31 grudnia 2026 roku. Koszt całości może sięgnąć około 5 mld zł. Kto za to zapłaci?
Pieniądze mają pochodzić z 60-procentowego podatku od nadzwyczajnych zysków ze sprzedaży paliw, osiągniętych od 1 marca 2026 roku do 31 marca 2027 roku. Podstawą jest nadwyżka ponad historyczną marżę z 2025 roku, powiększoną o 20 procent. Prezydent ustawę podpisał. Jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
Źródło zdjęcia: Canva






