
Za nami kolejny odcinek tanecznego show. Tym razem z programem pożegnali się faworyci tej edycji!
Siódmy odcinek jesiennej edycji show Polsatu upłynął pod znakiem piosenek z filmów Disneya. Gośćmi specjalnymi wieczoru były Edyta Górniak i Natalia Kukulska. Uczestnicy tańczyli do muzyki z takich animacji jak Kraina lodu, Król Lew, Śpiąca królewna czy Piękna i Bestia.
Na koniec wieczoru Krzysztof Ibisz ogłosił, kto żegna się z rywalizacją o Kryształową Kulę. Wielu nie spodziewało się tego nazwiska.
Kwiatkowski i Janicka odpadli mimo dobrych not
Aktor znany z „M jak miłość” i jego partnerka zatańczyli quickstepa do piosenki z Księgi dżungli. Był to szybki i energiczny układ, który wymagał od aktora precyzji, kondycji oraz dobrej kontroli ruchów w każdym takcie.
Jurorzy nie szczędzili uwag. Rafał Maserak zwrócił uwagę na trudność choreografii i pracę nóg, ale wytknął parze zwalnianie tempa. Julia Wieniawa chwaliła energię układu. Dodała, że momentami taniec wyglądał na cięższy, co powiązała ze strojem.
Ostatecznie para zebrała 42 punkty na 50 możliwych. Oceny przyznawała tego wieczoru także Edyta Górniak, która dołączyła do jury jako dodatkowa jurorka. Jej udział w odcinku produkcja ogłosiła dwa dni wcześniej.
Komplet 50 punktów zgarnęli Dominik Rupiński i Estelle François, a 48 dostali Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska. Niżej od Kwiatkowskiego i Janickiej znalazły się jednak dwie pary. Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta oraz Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz zdobyli po 37 punktów.
To nie wystarczyło. Po zsumowaniu głosów z programem pożegnał się właśnie duet Kwiatkowski-Janicka. Niektórzy uczestnicy i tancerze, którzy razem z nimi czekali na werdykt, zrobili wręcz zszokowane miny. Trudno się dziwić.
Widzowie nie mogą uwierzyć w werdykt
Podobne emocje zapanowały w sieci, gdzie pod wpisami na profilach programu posypały się komentarze rozczarowanych fanów, bo para uchodziła za jedną z faworytek do finału.
Jak to możliwe, że para, która miała szanse na finał, odpada, a tańczą dalej gorsi?
– pytała jedna z internautek.
Inni zwracali uwagę na atmosferę w studiu tuż po ogłoszeniu wyniku. „Myślałam, że Ibisz żartuje” – przyznała kolejna osoba.
I ta cisza po ogłoszeniu wyników. Chyba nikt w to nie wierzy
– dodał następny widz.
Nie zabrakło też wskazywania, kto zdaniem fanów powinien odpaść zamiast nich. Najczęściej padały nazwiska Izabeli Kuny i Piotra „Gumy” Gumulca.
Dziwi mnie, że Jasper przetrwał eliminację, a Krzysiek nie. To nie ma sensu przecież
– nie krył zdziwienia kolejny komentujący.
Krzysztof Kwiatkowski zabrał głos po odpadnięciu
Zaraz po odcinku para wzięła udział w transmisji na żywo. Jak relacjonuje portal Świat Gwiazd, aktor przyznał, że na spokojne podsumowania przyjdzie czas następnego dnia. Podkreślił, że mimo wszystko ma w sercu dużo radości i nie żałuje ani jednego momentu.
Zwrócił się też bezpośrednio do Sary Janickiej. Dziękował za wspólną pracę i wyznał, że dzięki niej poznał nie tylko taniec, ale też samego siebie. Najlepiej zapamięta treningi, od pierwszego aż po te najcięższe, a całą przygodę nazwał przygodą życia, której nie oddałby za żadne skarby.
Tancerka przyznała, że jest wypruta z emocji. Zauważyła też, że nigdy wcześniej nie tańczyła w disneyowskim odcinku ani w nim nie odpadła.
Przypomnijmy, że Kwiatkowskiego i Janicką ogłoszono 10 sierpnia 2026 roku jako pierwszą parę tej edycji. W premierowym odcinku 6 września zatańczyli cha-chę za 23 punkty, a tydzień później walca wiedeńskiego za 25. Od tamtej pory ich noty wyraźnie rosły.
W programie zostało siedem par.
Źródło zdjęcia: @tanieczgwiazdami






