
Do 1 listopada zostało niewiele czasu, a noce robią się coraz zimniejsze. Chryzantemy na cmentarzu potrafią zbrązowieć i zwiotczeć, zanim ktokolwiek zdąży je zobaczyć. Ogrodnicy mają na to proste sposoby. Większość z nich kosztuje grosze.
Chłodne noce przed 1 listopada. Prognoza nie jest łaskawa dla kwiatów
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przedstawił wstępne przewidywania na początek listopada. Według nich w dniu Wszystkich Świętych termometry pokażą przeważnie od 9 do 12 stopni.
Gorzej będzie po zmroku. W okresie od 26 października do 1 listopada temperatura minimalna może wynosić od około 1 stopnia na południu do 7-8 stopni na północy kraju. W górach i na terenach podgórskich możliwe są spadki poniżej zera.
Dla kwiatów to zła wiadomość. Chryzantemy uchodzą co prawda za odporne na jesienną aurę, ale zimny wiatr albo przymrozek potrafi doprowadzić do brązowienia liści i obumierania kwiatów. Roślina traci wtedy cały urok.
Rzeczniczka IMGW Agnieszka Prasek przekazała, że druga połowa października może być cieplejsza od średniej wieloletniej, szczególnie na północy i północnym wschodzie. Instytut zaznacza jednak, że to prognozy wstępne na tydzień z Wszystkich Świętych, a pełny obraz będzie znany dopiero pod koniec miesiąca.
Jak zabezpieczyć chryzantemy na cmentarzu przed mrozem
Najważniejsza jest izolacja. Ogrodnicy radzą owinąć całą roślinę razem z koroną kwiatu białą agrowłókniną zimową i luźno związać ją sznurkiem u dołu. Taki materiał przepuszcza światło i powietrze, więc kwiat może oddychać, a jednocześnie wokół rośliny tworzy się mikroklimat, który zatrzymuje ciepło. Pąki i płatki są wtedy chronione przed wysuszającym wiatrem i szronem.
Drugi krok dotyczy doniczki. Pod jej spód wystarczy podłożyć kawałek styropianu o grubości od 2 do 5 centymetrów. Kamienne, granitowe i marmurowe płyty nagrobne bardzo szybko się wyziębiają i odbierają ciepło z dna pojemnika. Styropian działa tu jak bariera termiczna, która chroni bryłę korzeniową przed przemarzaniem od spodu.
Plastikowe doniczki słabo chronią też korzenie z boku. Dlatego ogrodnicy zalecają owinąć je tkaniną jutową, folią bąbelkową, grubą tekturą albo dodatkową warstwą agrowłókniny. Ziemia nie zamarznie wtedy pod wpływem podmuchów zimnego powietrza.
Pomaga również dobre miejsce na grobie. Doniczka postawiona tuż przy pionowej płycie nagrobka jest częściowo osłonięta od wiatru. Podstawę można obłożyć gałązkami świerku lub jodły, czyli stroiszem. To dodatkowa warstwa ochrony przed chłodem, która przy okazji maskuje folię i tekturę.
Gdzie trzymać chryzantemy w domu przed świętem
Wiele osób kupuje kwiaty z wyprzedzeniem i trzyma je w domu do ostatniej chwili. Tu łatwo o błąd. Chryzantemy najlepiej czują się w chłodnym, jasnym i osłoniętym pomieszczeniu, w temperaturze od 5 do 10 stopni.
Sprawdzi się nieogrzewany ganek, zabudowany balkon, garaż z oknem albo jasna spiżarnia czy piwnica. Ogrzewany pokój to najgorszy wybór. Ciepłe powietrze z kaloryferów sprawia, że kwiaty szybko przekwitają i usychają.
Całkowicie ciemne miejsce też nie wchodzi w grę. Bez dostępu do światła roślina zaczyna zrzucać pąki.
Liczy się także podlewanie. Ziemia w doniczce powinna być lekko wilgotna, ale nie zalana. Co ciekawe, całkowicie przesuszona bryła korzeniowa przemarza znacznie szybciej niż ziemia o umiarkowanej wilgotności.
Przypomnijmy, że już przy zakupie można sporo zyskać. Jak radzi portal Eska, najbardziej odporne na zimno i deszcz są chryzantemy drobnokwiatowe, a wielkokwiatowe lepiej wybierać na cieplejszą pogodę. Zdrowa roślina ma intensywnie zielone liście i mocne łodygi, a kwiaty w doniczce wytrzymują dłużej niż cięte. Kto chce uniknąć wpadki na cmentarzu, może też sprawdzić, czego lepiej nie robić we Wszystkich Świętych.
Chryzantemy nie są jedyną opcją. Na grobach coraz częściej pojawiają się hortensje, wrzosy i astry, które także dobrze znoszą zimno i zmienną pogodę.
Źródło zdjęcia: Canva






