
Rodzice dostaną 800 plus bez corocznego wniosku. Rada Ministrów przyjęła we wtorek 20 października projekt, który zakłada automatyczne odnawianie prawa do świadczenia. Donald Tusk nie krył zadowolenia. Jest jednak jeden obowiązek, o którym rodzice nie mogą zapomnieć.
Sprawa wypłynęła na publicznej części posiedzenia rządu. Premier przypomniał najpierw, że podniesienie świadczenia z 500 do 800 zł udało się zrealizować za rządów obecnej koalicji. Sam pomysł pojawił się jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Ani przez sekundę nikt nie miał wątpliwości, że sprostamy temu zadaniu i że 800 plus stanie się faktem, a nie tylko papierem czy pustą obietnicą.
– mówił Tusk. Podziękował przy tym ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu za ujęcie programu w budżecie.
Donald Tusk zapowiada 800 plus bez corocznego wniosku
Najważniejsza wiadomość padła chwilę później. Premier zwrócił się bezpośrednio do rodziców. Przyznał, że coroczne składanie wniosków było dla wielu z nich źródłem nerwów. „To był stres” – powiedział wprost.
Nie tylko, że niepotrzebny obowiązek, taki urzędniczy, ale też stres, bo ktoś się czasami spóźniał, ktoś źle wypełnił wniosek, a nie muszę nikomu tłumaczyć, jakie to mogło rodzić bolesne konsekwencje
– zauważył szef rządu. Recepta ma być prosta.
W tej chwili upraszczamy radykalnie tę procedurę i wystarczy jeden wniosek, ten pierwszy, po narodzinach dziecka i automatycznie do 18. roku życia 800 plus będzie trafiało na konto rodziny bez potrzeby ponawiania wniosku
– zapowiedział polityk. Na koniec dodał, że cieszy się z tej zmiany.
Cieszę się, że 800 plus nie tylko udało nam się zagwarantować, ale też że nie będzie kojarzyło się z tym obowiązkiem corocznego wnioskowania
Rodzice będą musieli zgłaszać zmiany w sytuacji rodziny
Automat nie oznacza jednak całkowitej swobody. Tusk zastrzegł, że gdy wydarzy się „coś znaczącego, co zmienia sytuację w jakiś istotny sposób”, rodzic będzie musiał poinformować o tym urząd. Tak samo wynika z rządowego komunikatu.
Jak podała PAP, chodzi o projekt nowelizacji ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci przygotowany przez ministerstwo rodziny. Według rządu ZUS będzie co roku ustalał prawo do świadczenia na kolejny okres na podstawie danych z wcześniej złożonego wniosku. Rodzice nie będą musieli ponownie wysyłać dokumentów. Gdy zmieni się sytuacja rodzinna, poprawią wcześniej przekazane informacje.
Wniosek nie zniknie całkiem. Wciąż trzeba go będzie złożyć po narodzinach dziecka albo po powrocie rodziców z dzieckiem z zagranicy. Projekt obejmuje też osoby, którym sąd powierzył tak zwaną pieczę bieżącą nad dzieckiem. Takie rozwiązanie postulował Rzecznik Praw Dziecka.
Na nowe zasady trzeba jeszcze poczekać. Mają obowiązywać od okresu świadczeniowego 2027/2028, który ruszy 1 czerwca 2027 roku. Ten termin ma dać ZUS czas na przygotowanie systemów informatycznych. Projekt trafi teraz do Sejmu. Potem zajmie się nim Senat, a na końcu ustawę musi podpisać prezydent.
Tak dziś wygląda wnioskowanie o 800 plus
Przypomnijmy, że 800 plus to świadczenie na każde dziecko do ukończenia 18 lat, przyznawane bez względu na dochód rodziny. W obecnej formie działa od 1 stycznia 2024 roku. Pierwotną wersję, czyli 500 plus, wprowadził w kwietniu 2016 roku rząd Beaty Szydło.
Dziś wniosek trzeba składać na każdy okres świadczeniowy, który trwa od 1 czerwca do 31 maja następnego roku. Najlepiej robić to między 1 lutego a 30 kwietnia. Spóźnienie kosztuje. Wniosek złożony po terminie oznacza wypłatę z wyrównaniem albo utratę świadczenia za konkretne miesiące.
Ci, którzy wyślą dokumenty po 30 czerwca, dostają pieniądze dopiero od miesiąca złożenia wniosku. Formalności załatwia się wyłącznie przez internet. Do wyboru są PUE/eZUS, mZUS, portal Emp@tia albo bankowość elektroniczna. Od czerwca 2027 roku większość rodziców zrobi to już tylko raz.
Źródło zdjęcia: Canva






