Synoptycy wskazali, gdzie w Polsce spadnie najwięcej śniegu. Część kraju może się rozczarować

Synoptycy wskazali, gdzie w Polsce spadnie najwięcej śniegu. Część kraju może się rozczarować

Nowa prognoza śniegu na zimę 2026/2027 nie zapowiada białego sezonu w całej Europie. Październikowa aktualizacja sześciu modeli sezonowych pokazuje mniej opadów niż zwykle. Polska ma się jednak podzielić na dwie części. W jednych regionach śniegu może być więcej niż przeciętnie.

Analizę przygotował serwis meteorologiczny Severe Weather Europe, a jej autor Andrej Flis opublikował ją 15 października 2026 roku, porównując najnowsze wyliczenia z tymi sprzed miesiąca. Wnioski są jednoznaczne. W porównaniu z wrześniowymi wyliczeniami przewidywana ilość śniegu w Europie wyraźnie spadła.

Najbardziej widać to w Europie Środkowej i na południu kontynentu. W październikowym przebiegu wszystkie główne regiony straciły śnieg. Oba wiodące modele, europejski ECMWF i brytyjski UKMO, zgadzają się, że suma opadów śniegu będzie poniżej normy w każdym z nich.

Prognoza śniegu na zimę dzieli Polskę na dwie części

Polska nie będzie pod tym względem jednolita. Powyżej wieloletniej normy śnieg może padać na północnym wschodzie oraz w centralnej części kraju. Dotyczy to między innymi okolic Suwałk, Warszawy i Łodzi, a więc sporej części kraju.

Zupełnie inaczej ma być na Pomorzu Zachodnim i w Karpatach. Tam prognozowany jest niedobór pokrywy śnieżnej względem średnich z poprzednich lat, więc różnice między poszczególnymi regionami w nadchodzącym sezonie mogą być naprawdę wyraźne. Dla miłośników nart to nie jest dobra wiadomość.

W górach wiele zależy jednak od wysokości nad poziomem morza i od temperatury. Nawet jeśli ogólna prognoza dla danego regionu wskazuje na niedobór śniegu, wyżej położone tereny mogą mieć zupełnie inne warunki. Wszystko rozstrzygnie się na miejscu.

Grudzień bez większego śniegu, luty może wszystko zmienić

Modele są zgodne co do jednego. Sezon ruszy powoli. Grudzień nie wyróżnia się na mapach jako miesiąc z wyraźnie zwiększonymi opadami śniegu w Europie Środkowej.

Na zmianę trzeba będzie poczekać. Większy potencjał śnieżnych epizodów pojawia się w drugiej połowie zimy, szczególnie w lutym na wschodzie i północnym wschodzie Europy. To właśnie wtedy opady śniegu mają osiągnąć najwyższe wartości w całym sezonie 2026/2027.

Więcej śniegu nie musi przy tym oznaczać mrozu przez cały miesiąc. Do śnieżyc potrzebna jest jednocześnie wilgoć i odpowiednio niska temperatura. Samo jedno nie wystarczy.

Severe Weather Europe nie podało szczegółowych wartości temperatur dla Polski. Są za to przewidywania IMGW, według których temperatura w całym kraju ma mieścić się w normie wieloletniej. Prognozy długoterminowe pokazują przede wszystkim odchylenia od normy dla poszczególnych obszarów, a nie przebieg pogody w konkretnych dniach.

Silne El Nino stoi za mniej śnieżną zimą w Europie

Przypomnijmy, że jednym z czynników uwzględnianych w analizie jest El Nino. To okresowe ocieplenie powierzchni wód w równikowej części Oceanu Spokojnego, które wpływa na cyrkulację atmosferyczną i może zmieniać typowe układy pogodowe w bardzo różnych, często odległych od siebie częściach świata.

Typowe epizody El Nino wiązały się ze wzrostem temperatury wód o około 1-2 stopnie. Przekroczenie dwóch stopni uznaje się za wyjątkowo silne zjawisko. Obecne ją przekroczyło. Im silniejsze jest to zjawisko, tym większe może być prawdopodobieństwo anomalii pogodowych.

Autor analizy wiąże rozwijające się silne El Nino z przewidywanym rozkładem opadów śniegu w Europie. Nie oznacza to jednak, że samo zjawisko przesądzi o pogodzie w Polsce. Liczą się też inne czynniki. Prognozy sezonowe mogą się zmieniać wraz z napływem nowych danych. Na razie to obraz z października.

Źródło zdjęcia: Canva