
Areszt dla 17-latki z powiatu żnińskiego to decyzja, którą sąd podjął 23 października. Dzień wcześniej uczennicę zatrzymali policjanci z Żnina. Prokuratura zarzuca jej przygotowanie do zabójstwa dwóch nauczycielek z jej szkoły. Najwięcej mówią szczegóły, które ujawnili śledczy.
Do zatrzymania doszło w czwartek, 22 października 2026 roku. Nastolatką zajęli się funkcjonariusze wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Żninie. Działali na podstawie wcześniej zebranych informacji, z których wynikało, że dziewczyna może być groźna dla kogoś z pracowników szkoły.
Rzecznik żnińskiej policji Piotr Kasprzak potwierdził sprawę w rozmowie z Interią.
W ubiegły czwartek funkcjonariusze wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Żninie zatrzymali 17-latkę podejrzewaną o przygotowanie do zabójstwa pracownika jednej ze szkół na terenie powiatu żnińskiego
– przekazał policjant.
Prokuratura chciała aresztu dla 17-latki i sąd się zgodził
Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy. Jej rzeczniczka Agnieszka Adamska-Okońska podała, że podejrzana urodziła się w 2009 roku i jest uczennicą. Jak podaje Wirtualna Polska, chodzi o szkołę w Janowcu Wielkopolskim.
Zarzut obejmuje kilka dni. Od 18 do 22 października dziewczyna miała działać z zamiarem pozbawienia życia dwóch pracownic szkoły, obu będących nauczycielkami. Śledczy uznali, że przez ten czas szykowała się do ataku.
W piątek, 23 października, prokuratura wystąpiła do sądu o trzymiesięczny areszt tymczasowy. Sąd przychylił się do wniosku. Jako powód wskazał uzasadnioną obawę matactwa, czyli utrudniania postępowania przez podejrzaną.
Za przygotowanie do zabójstwa grozi od dwóch do 15 lat pozbawienia wolności. Dziewczyna złożyła wyjaśnienia, ale śledczy nie ujawnili, co w nich powiedziała.
Dwa noże i słowa, które zaniepokoiły śledczych
Prokuratura opisała, czym dysponowała 17-latka. Miała dwa noże. Jeden przechowywała w domu, a drugi nosiła przy sobie w plecaku, z którym chodziła na co dzień.
Według rzeczniczki nastolatka zamierzała użyć noża przeciwko nauczycielkom. Co więcej, śledczy twierdzą, że wypowiadała się w sposób sugerujący agresywne zamiary. To właśnie te słowa obok noży stały się podstawą zarzutu.
Wiele pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Nie wiadomo, kim są obie kobiety ani co łączyło je z uczennicą. Służby nie zdradzają też, skąd dowiedziały się o zagrożeniu. Policja zasłania się dobrem śledztwa.
Nastolatka pozostaje podejrzaną. O jej winie rozstrzygnie sąd.
Sprawa z powiatu żnińskiego to kolejny alarm w szkołach
Przypomnijmy, że październik przyniósł w polskich szkołach serię groźnych zdarzeń. 7 października w Zespole Szkół Zawodowych numer 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób. Dzień później w szkole w Leszczydole-Nowinach na Mazowszu 15-latek zaatakował trzy osoby.
Pracownica tamtej placówki zmarła.
Służby informowały także o udaremnieniu prawdopodobnego ataku na szkołę w Sierpcu.
Po tych wydarzeniach policja ruszyła z akcją w całym kraju, a funkcjonariusze zapowiedzieli dalsze kontrole, które mają chronić uczniów, nauczycieli i pozostałych pracowników szkół. Przy szkołach pojawiło się więcej patroli, a funkcjonariusze przeglądają internet w poszukiwaniu gróźb. Według danych z 20 października przeprowadzili blisko 258 tysięcy kontroli i zatrzymali 195 osób.
Akcja wciąż trwa. Areszt dla 17-latki potrwa trzy miesiące, a postępowanie w Bydgoszczy jest dopiero na początku.
Źródło zdjęcia: Canva






