
Od 1 stycznia 2027 roku wchodzą duże zmiany w sanatoriach. Zabiegi nie będą już przydzielane według jednego wzoru, tylko dobierane do choroby, wieku pacjenta i profilu uzdrowiska. Tak wynika z zarządzenia prezesa NFZ. Zmienią się też pieniądze, które trafiają do placówek.
Zmiany w sanatoriach obejmą dobór zabiegów
Do tej pory kuracjusze często dostawali bardzo podobny zestaw zabiegów. Nie miało większego znaczenia, czy przyjechali z powodu serca, kręgosłupa czy dróg oddechowych. To ma się skończyć.
Podstawą jest zarządzenie nr 99/2026/DSM prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 15 września 2026 roku. Weszło w życie 16 września, ale nowe zasady obowiązują dopiero od 1 stycznia 2027 roku. Sanatoria dostały czas na przygotowanie się.
Każda placówka będzie musiała opracować indywidualny program leczenia, który uwzględni rozpoznanie choroby, wiek pacjenta oraz kierunek leczniczy danego uzdrowiska, a ten obowiązek trafi wprost do warunków umów z NFZ.
Zabiegi, także te z użyciem naturalnych surowców leczniczych, zostaną przypisane do konkretnych kierunków leczenia według katalogu dołączonego do zarządzenia. Wśród nich są kąpiele lecznicze, ćwiczenia w basenach z wodą leczniczą, inhalacje solankowe, krenoterapia i okłady borowinowe.
Co więcej, katalog wyraźniej oddziela zabiegi dla dzieci od zabiegów dla dorosłych. Część procedur będzie zarezerwowana wyłącznie dla pełnoletnich pacjentów.
Pobyt w sanatorium może wyglądać inaczej niż ostatnio
W praktyce dwie osoby na tym samym turnusie mogą dostać zupełnie inne zabiegi. Nawet przy podobnych dolegliwościach. Decydować będą aktualny stan zdrowia, choroby współistniejące oraz wskazania i przeciwwskazania.
Kto był już w sanatorium, nie powinien więc zakładać, że kolejny pobyt będzie powtórką poprzedniego, choć liczba zabiegów wcale nie musi przy tym spadać. Chodzi o ich lepszy dobór, a zabiegi nadal przepisuje lekarz.
Sporo zmienia się po stronie samych placówek. Nie będą już musiały prowadzić leczenia we wszystkich kierunkach ustalonych dla danego uzdrowiska, dzięki czemu mogą dopasować ofertę do swoich możliwości i do tego, z czym faktycznie zgłaszają się pacjenci.
Dla kuracjusza oznacza to jedno. Dwa sanatoria w tej samej miejscowości mogą mieć różną ofertę. Nie ma jednak mowy o pełnej dowolności, bo wymagania dotyczące świadczeń gwarantowanych nadal obowiązują.
Bez zmian zostają zasady kierowania do uzdrowisk i kwalifikacji pacjentów. Turnus leczenia uzdrowiskowego dorosłych w sanatorium nadal trwa 21 dni, a rehabilitacja uzdrowiskowa 28 dni.
NFZ likwiduje bonus dla uzdrowisk
Druga część zarządzenia dotyczy finansowania. Od 2027 roku NFZ przestaje stosować współczynnik korygujący 1,05 przy rozliczaniu świadczeń uzdrowiskowych. Podnosił on objęte nim rozliczenia o 5 procent.
Według Funduszu bonus nie spełnił swojej roli. Nie ma mierzalnych efektów powiązania wyższego finansowania z jakością leczenia, a właśnie po to go wprowadzono. Rezygnacja z automatycznej dopłaty ma skłonić placówki do podnoszenia standardów na własną rękę.
Po tej zmianie w budżecie NFZ zostanie około 118 milionów złotych. Fundusz przypomina, że od 2023 roku nakłady na leczenie uzdrowiskowe wzrosły z 1,5 do 2,3 miliarda złotych rocznie.
Nie wszystkim to się spodobało. Podczas konsultacji zastrzeżenia zgłaszały między innymi Naczelna Izba Lekarska, Krajowa Izba Fizjoterapeutów i podmioty uzdrowiskowe. Dotyczyły głównie skutków finansowych. NFZ ich nie uwzględnił.
Przypomnijmy, że likwidacja współczynnika nie oznacza żadnej nowej dopłaty dla kuracjuszy. To rozliczenie między Funduszem a placówkami. Pacjent płaci jak dotąd za zakwaterowanie i wyżywienie, a wysokość tej opłaty zależy od standardu pokoju i sezonu.
Źródło zdjęcia: Canva






