Nie żyje żona prezesa klubu. Zmarła przy porodzie!

Nie żyje żona prezesa klubu. Zmarła przy porodzie!

Śmierć przy porodzie w Wałbrzychu wstrząsnęła lokalnym środowiskiem piłkarskim. W wałbrzyskim Specjalistycznym Szpitalu Ginekologiczno-Położniczym zmarła pacjentka, u której podczas cesarskiego cięcia doszło do gwałtownego krwotoku. Dziecko przeżyło. Kobieta była żoną prezesa klubu Orzeł Piława Dolna.

Śmierć przy porodzie w Wałbrzychu. Szpital potwierdził tragedię

Pierwsze informacje o tragedii lokalne media podały wieczorem 29 października 2026 roku. Śmierć pacjentki potwierdził dyrektor do spraw medycznych szpitala położniczego, doktor Roman Puskarz, w rozmowie z portalem walbrzych24.com.

Jak przyznał, w trakcie porodu u kobiety wystąpił krwotok, którego personel medyczny nie zdołał opanować mimo wysiłków lekarzy. Noworodka udało się uratować. Matki już nie.

Przed porodem kobieta przebywała na oddziale patologii ciąży wałbrzyskiego szpitala. Jak nieoficjalnie ustalił portal walbrzych24.com, było to jej kolejne cesarskie cięcie, najprawdopodobniej czwarte.

Dokładny przebieg zdarzeń na sali porodowej w Wałbrzychu nie został jeszcze przedstawiony. Szpital nie podał też przyczyny krwotoku.

Prokuratura w Świdnicy bada okoliczności śmierci pacjentki

Bezpośrednio po tragedii ordynator szpitala zawiadomił o wszystkim organy ścigania. Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Świdnicy.

Śledczy zabezpieczają dokumentację medyczną i przesłuchują świadków. Zaplanowano już sekcję zwłok. W kolejnym kroku prokuratura powoła biegłego z zakresu medycyny sądowej, który oceni przebieg operacji.

Równolegle powołano komisję lekarską złożoną ze specjalistów. Jak zapowiedział dyrektor Puskarz, zbierze się ona po otrzymaniu wyników badań oraz pełnej dokumentacji i wtedy przeanalizuje całe zdarzenie.

Na wnioski trzeba będzie poczekać. Na podstawie dotychczasowych informacji nie da się ocenić postępowania personelu medycznego.

Orzeł Piława Dolna żegna żonę swojego prezesa

Zmarła miała na imię Joanna, a w klubowym pożegnaniu nazwano ją Asią. Była żoną Pawła, który jest prezesem klubu piłkarskiego Orzeł Piława Dolna.

Klub poinformował o jej śmierci w oficjalnym wpisie w mediach społecznościowych.

Z głębokim żalem i ogromnym poruszeniem chcemy przekazać wiadomość o tragicznej śmierci Śp. Asi, żony i ukochanej towarzyszki życia naszego Prezesa Pawła. Odejście w tak dramatycznych okolicznościach, podczas cudu narodzin nowego życia, napełnia nasze serca niezmiernym bólem i poczuciem niesprawiedliwości losu

– napisali członkowie klubu.

Przedstawiciele drużyny złożyli bliskim zmarłej szczere kondolencje i zapewnili rodzinę o swoim duchowym wsparciu w tych wyjątkowo trudnych chwilach. Zwrócili się też bezpośrednio do prezesa.

Życzyli mu, by pamięć o dobroci, miłości i oddaniu żony była źródłem siły dla niego i całej rodziny. Wspomnieli również o maleńkim dziecku, które przyszło na świat. Ma ono być żywym świadectwem miłości matki.

Pożegnanie opublikował także mąż Joanny. W swoim wpisie nawiązał do narodzin dziecka i napisał o czwórce ich dzieci, dla których miłość żony pozostanie na zawsze tarczą.

Przypomnijmy, że w tej sprawie toczą się dwa postępowania: śledztwo Prokuratury Okręgowej w Świdnicy i analiza komisji lekarskiej szpitala w Wałbrzychu. To ich ustalenia mają wyjaśnić, dlaczego podczas porodu doszło do śmiertelnego krwotoku.