Nowe informacje o stanie zdrowia policjantów z Krakowa!

Nowe informacje o stanie zdrowia policjantów z Krakowa!

Stan rannych policjantów z Krakowa jest lepszy niż w sobotę wieczorem. Obaj funkcjonariusze przeszli operacje i przeżyli noc. Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar zaznaczył jednak, że to nadal stan ciężki. Wśród 16 rannych są też dorożkarze i turyści z zagranicy.

Do ataku doszło w sobotę 7 listopada po godzinie 15. Zamaskowany 24-latek z Ostrowca Świętokrzyskiego wjechał samochodem na Rynek Główny i strzelał z auta do przechodniów. Zginęło sześć osób, cztery kobiety i dwóch mężczyzn, a rannych zostało 16 osób.

Stan rannych policjantów lepszy po nocy w szpitalu

Napastnik uciekał przed policją, a na skrzyżowaniu z ulicą Dietla zderzył się z innym samochodem. Wysiadł z auta i zaczął strzelać do funkcjonariuszy, którzy odpowiedzieli ogniem.

W tej wymianie strzałów zostali ranni dwaj mundurowi. Premier Donald Tusk ujawnił ich nazwiska – to starszy posterunkowy Jakub Kulik oraz starszy posterunkowy Artur Morański.

Po północy rzecznik Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego przekazał agencji Reutera, że obaj przeszli operacje, a ich stan jest stabilny. W niedzielę rano głos zabrał wojewoda Krzysztof Klęczar. W rozmowie z TVN24 przyznał, że to dobra wiadomość, bo stan funkcjonariuszy jest lepszy niż poprzedniego wieczoru. Przeżyli noc. Wojewoda podkreślił jednak, że wciąż jest to stan ciężki i nie można jeszcze odetchnąć z ulgą.

Najpoważniejsze obrażenia odniósł Jakub Kulik, który w przeszłości był żołnierzem szóstej Brygady Powietrznodesantowej, a do policji przeszedł niedawno. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek napisał w sobotę, że policjant ma niesprawne jedno płuco i potrzebuje krwi grupy AB Rh+.

Apel o krew dla rannych postawił na nogi cały kraj

Do oddawania krwi wezwali żołnierze brygady, w której służył Kulik, a także minister Żurek i przedstawiciele rządu. W niedzielę rano dołączył szef Sztabu Generalnego generał Wiesław Kukuła. Na platformie X wezwał żołnierzy do mobilizacji na rzecz policjantów i wszystkich poszkodowanych.

Odzew był ogromny. Wiele osób zgłosiło się do stacji krwiodawstwa. Dowódcy mają ustalić warunki oddawania krwi w swoich garnizonach.

Wśród rannych jest pięcioro obcokrajowców. Według MSWiA pochodzą z Austrii, Niemiec, Portugalii, Rosji i Wielkiej Brytanii. Jak ustaliła reporterka Polsat News, jednym z nich jest młody student z zagranicy, który przebywał w Krakowie w ramach wymiany Erasmus.

Ucierpieli też krakowscy dorożkarze. Pięcioro z nich czekało w sobotnie popołudnie na klientów przy postojach wokół Sukiennic. Postrzelone zostały również konie.

Dorota Litwicka, prezes Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich, przekazała, że dwoje z nich walczy o życie, a kilkoro innych ma poważne obrażenia.

Zamachowiec wciąż w stanie krytycznym

W szpitalu pod strażą leży też sprawca. Lekarze określają jego stan jako „krytyczny”. Mężczyzna przeszedł operacje po tym, jak został postrzelony przy zatrzymaniu, i na razie nie da się go przesłuchać.

Śledczy potwierdzili tożsamość czterech zabitych na Rynku. To trzy Polki i obywatel Wielkiej Brytanii, a identyfikacja dwóch kolejnych ofiar wciąż trwa. Przy zabitych nie było dokumentów, więc potrzebne są próbki DNA albo rozpoznanie przez bliskich.

Przypomnijmy, że w sobotę wieczorem policja weszła do domu napastnika w Ostrowcu Świętokrzyskim. Znaleziono tam ciała trzech osób. Rzecznik Komendy Głównej Policji podinspektor Andrzej Fijołek powiedział w niedzielę w TVN24, że to 53-letni ojciec, 52-letnia matka i 20-letnia siostra sprawcy, a ofiary mają obrażenia od kul.

Od północy z soboty na niedzielę w całym kraju obowiązuje żałoba narodowa. Krakowianie od rana przynoszą znicze i kwiaty w miejsca, w których padły śmiertelne strzały. Rynek Główny wciąż pozostaje zamknięty dla postronnych.