
– Kiedy zacznie się wiec? – pytam. – Nie wiesz? Już trwa. Czuje się jak w szkole. Dlaczego zawsze wszyscy skądś wszystko wiedzą, a ja nie. To jak zły sen. "Do kiedy trzeba zaliczyć chemię? – Nie wiedziałeś? Do wczoraj.". A potem tak samo przez całe życie.






