
- Dopływ krwi do nóg
- Niesamowicie piekąca wysypka
- Grawitacja
- Spuchnięte kostki
- Bezużyteczne stawy i mięśnie
Dopływ krwi do nóg
Kiedy w końcu udaje mi się wstać, odczuwam większy niepokój z powodu krwi dopływającej do mych nóg, niż z powodu wielkiego bólu, jaki mi towarzyszy stojąc. To jest jakby cała krew z moje ciała spływała do moich nóg.
Niesamowicie piekąca wysypka
Boli mnie też cała skóra. Mówię jej. Amiko rozpaczliwie bada moje ciało. Mam dziwną wysypkę na plecach, łydkach i karku – wszędzie tam, gdzie moje ciało miało styczność z łóżkiem. Wygląda to jak alergia. Jak pokrzywka.
Grawitacja
Boli mnie wszystko. Wszystkie stawy i mięśnie protestują przeciwko obecności w ziemskim polu grawitacyjnym. Mam też zawroty głowy, chociaż nie mogę wymiotować.
Spuchnięte kostki
Czuję, jak tkanka pod moimi nogami puchnie. Docieram do łazienki, bacząc na to, jaki nacisk kładę na obolałe nogi. Lewa. Prawa. Lewa. Prawa. Dochodzę do łazienki, zapalam światło i patrzę w dół na swoje nogi. Są spuchnięte jak kończyny ufoludków. O niech to – wrzeszczę do żony. – Amiko chodź tu i zobacz to. Pochyla się nade mną i ściska kostki rękoma. Wygląda to, jakby bawiła się balonikiem wypełnionym wodą. Podnosi zmartwiony wzrok i mówi – Nawet nie mogę poczuć kostek
Bezużyteczne stawy i mięśnie
Wróciłem na Ziemię po roku spędzonym w kosmosie. Jestem z powrotem dokładnie od 48 godzin. Odpycham się od stołu i męczę się z tym, żeby wstać. Jak starzec, gdy podnosi się z ulubionego fotela.
+






