
Miłość Leszka Lichoty oraz Ilony Wrońskiej zrodziła się na planie serialu „M jak Miłość”. Był to powód, dla którego Lichota zrezygnował z gry w serialu i oddał się rodzinie. Razem z Iloną Wrońską wychowują dzieci na swój własny sposób, który nie podoba się wielu ludziom i wywołuje kontrowersje. Para nie ma jednak zamiaru zmieniać swojego postępowania.
Z dala od Kościoła
Przede wszystkim para nie zdecydowała się na sformalizowanie swojego związku i nie zawarli małżeństwa, a swoje dzieci wychowują bez chrztu oraz komunii świętej. Nie uczęszczają również na lekcje religii. Chcą utrzymać je z dala od Kościoła. W rozmowie z Kubą Wojewódzkim wspomniał również, że bez tego dzieci nadal są szczęśliwe i radosne.

Szkoła
Kolejnym tematem w kwestii wychowywania dzieci, który wywołał kontrowersje jest fakt, że dzieci Lichoty i Wrońskiej nie uczęszczają do żadnej szkoły. Rodzice postanowili nie posyłać swoje pociechy gdzieś, gdzie marnują swój czas – jak stwierdziła aktorka. Jak zatem uczą się ich dzieci? Para samodzielnie naucza je w domu, a na ewentualne egzaminy i testy są posyłane do nauczycieli.
Dzieci w szkołach są obciążone dużą ilością zadań domowych, klasówek czy innych niepotrzebnych obowiązków. Wszystko się rozwleka, bo w klasach jest za dużo dzieci, które przecież przyswajają materiał w różnym tempie. Pewne rzeczy są non stop powtarzane i dzieci, które wcześniej się nauczyły, tracą czas i najzwyczajniej w świecie się nudzą – wyjaśnia Ilona Wrońska
Dla pary ważne jest, że dzieci uczą się rzeczy, które mogą im się przydać w późniejszym życiu i dorastają szczęśliwe.
Uważacie, że taki sposób wychowywania jest dobry?
Źródło zdjęć:
+






