
Wojna gigantów trwa
Przypomnijmy, że kilka dni temu sieć sklepów Biedronka wysłała do swoich klientów sms-y, w których proponowano produkty w cenach lepszych niż w Lidlu. Taktyka sklepów Jerenimo Martins nie spodobała się klientom, którzy zgodnie przyznali, że tego typu marketing nie do końca jest uczciwy.
ZOBACZ TAKŻE: Wylicytowała i nie zapłaciła. Gorzki finał WOŚP
Lidl odniósł się do działań Biedronki, wydając oświadczenie, w którym zaznaczono, że informacje, przekazane w smsach na temat cen produktów nie są prawdziwe:
Pragniemy zaznaczyć, że rozpowszechniane informacje o cenach wybranych produktów w sieci Lidl Polska są nieprawdziwe i wprowadzają konsumentów w błąd. Dziś, tj. 05.02.2024 r. od samego rana w naszych sklepach ceny dla klientów używających aplikacji Lidl Plus wynosiły odpowiednio: bukiet tulipanów (15 szt.) – 11,99 zł, masło Pilos gold extra 83% – 2,85 zł za 200 gram, a kilogram mandarynek – 3,39 zł.
Oprócz tego Lidl dopytywał żartobliwie internautów w sieci społecznościowej:
„Ej, też dostaliście wczoraj wieczorem ten dziwny łańcuszek?”.
Walka o miano lidera cen
Internet błyskawicznie zalały memy, filmiki i zdjęcia komentujące rywalizację obu gigantów. Inne firmy postanowiły skorzystać z nieoczekiwanej popularności żartów z sieci handlowych i próbują podczepić się pod temat. Okazję wykorzystała m.in. szwedzka sieć meblowa!
Ikea włączyła się do wojny Lidl-Biedronka
Wojna między dyskontami trwa, tymczasem IKEA postanowiła skorzystać z okazji i wbiła szpilkę popularnym sieciom handlowym. Riposta szwedzkiej marki zaskakuje!

„Chcieliśmy wziąć udział w takim zabawnym łańcuszku o promocjach, co krąży ostatnio po sieci, może słyszeliście, ale niestety nie możemy, bo my nie mamy promocji, tylko po prostu obniżyliśmy ceny tysięcy produktów na stałe. I klopsik.”
Wpis wywołał uśmiech na twarzach internautów. Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy:
Moglibyście raz na jakiś czas zastawić jakieś przejście paletami.
Czekałam na Waszą odpowiedź 🤩 jak zwykle mistrzostwo 🥳
IKEA kocham Was ❤️💛💙






