Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Na profilu mamy Soni na Facebooku pojawił się film, który składa się z serii zdjęć ukazujących zmarłą córkę w różnych momentach życia. Wśród fotografii znajdują się zarówno profesjonalne ujęcia z sesji zdjęciowych, jak i prywatne kadry z życia codziennego, przepełnione ciepłem i bliskością rodziny.
Do nagrania dołączony został utwór muzyczny – piosenka pt. „To już nie mój dom”, napisana i wykonana przez samą Sonię. Słowa utworu są pełne emocji i bólu, co nadaje wideo jeszcze głębszy wymiar.
„Chcę uciec stąd. Wszystko wokół straciło sens. Widzę twój smutny wzrok. On nie sprawi, że cofnę się. Ja nie patrzę w tył, zamykam drzwi. To już nie mój dom.” – brzmi fragment piosenki.
Mama zmarłej celebrytki napisała krótko, lecz bardzo dobitnie: „To już miesiąc, myszko”. Te proste słowa, zestawione z obrazami z życia Soni, poruszyły wielu użytkowników, którzy pozostawili pod postem setki komentarzy ze słowami wsparcia i współczucia.
„Śpiewaj tam wysoko, aniołku”, „Ogromne wyrazy współczucia”, „Tyle bólu i żalu… niech spoczywa w pokoju” – piszą poruszeni internauci.

Sonia Szklanowska zdobyła rozpoznawalność dzięki udziałowi w „Hotelu Paradise”, gdzie dotarła aż do finału. Mimo że nie znalazła tam miłości, zyskała ogromną sympatię widzów. Po programie rozwijała swoją karierę jako influencerka i wokalistka – jej utwór „Oto raj” stał się nieoficjalnym hymnem fanów show.
Jej życie, choć z pozoru pełne kolorów i sukcesów, skrywało także ciemniejsze strony, o których wielu dowiedziało się dopiero po jej śmierci.
Ciało 25-latki znaleziono 17 maja 2025 roku w domu rodzinnym w Świeciu. Prokuratura poinformowała, że przyczyną zgonu było uduszenie, jednak nie stwierdzono udziału osób trzecich. Oficjalne ustalenia wskazują na samobójstwo.
Informacja ta wstrząsnęła fanami oraz kolegami z programu, którzy w swoich wypowiedziach nie kryli żalu i szoku.
Lektor „Hotelu Paradise” napisał wówczas: „To jedna z tych informacji, w które nie chcesz uwierzyć… a jednak”.
Historia Soni Szklanowskiej jest nie tylko opowieścią o błyskawicznym wzroście popularności, ale również o presji, jaka często towarzyszy osobom publicznym. Jej śmierć stała się impulsem do szerszej dyskusji o zdrowiu psychicznym młodych ludzi.
Miesiąc po tej tragedii pozostaje ogromna pustka, ale też wiele pięknych wspomnień. Dzięki inicjatywie jej mamy pamięć o Soni nie zniknie – jej głos i twórczość wciąż poruszają serca.
Źródło zdjęcia: Canva