ZUS pokazał, ile wynoszą emerytury nauczycieli. Jedna grupa dostaje prawie dwa razy więcej

ZUS pokazał, ile wynoszą emerytury nauczycieli. Jedna grupa dostaje prawie dwa razy więcej

Średnie emerytury nauczycieli wynoszą 4469,70 zł brutto miesięcznie. Tak wynika z danych ZUS, na które powołuje się dziennik Fakt. Kwota niemal pokrywa się z przeciętnym świadczeniem w Polsce. Porównanie z innymi zawodami wypada już jednak bardzo różnie.

Przeciętna emerytura wypłacana przez ZUS w całym kraju wynosiła w maju 2026 roku 4480,74 zł brutto. Różnica wobec byłych pedagogów to zaledwie kilkanaście złotych. Praktycznie żadna.

Na tle niektórych grup zawodowych nauczyciele wypadają całkiem nieźle. Ich średnie świadczenie jest wyższe od emerytur, które co miesiąc pobierają z ZUS byli przedsiębiorcy prowadzący wcześniej własną działalność gospodarczą. Różnica przekracza 1 tys. zł miesięcznie.

Emerytury nauczycieli daleko w tyle za górnikami

Zupełnie inaczej wygląda zestawienie z górnikami. Ich średnia emerytura wynosi aż 7965,51 zł brutto. To o 3496 zł więcej niż w przypadku pedagogów.

Skąd tak duża przepaść? Wynika ona z tego, że przez wiele lat przepisy różnicowały zasady przechodzenia na emeryturę w poszczególnych zawodach. Część grup mogła wcześniej kończyć pracę, a okresy zatrudnienia liczono im do stażu według innych reguł.

Nauczyciele, tak jak inni pracownicy, mogą przejść na emeryturę z systemu powszechnego po osiągnięciu ustawowego wieku. To 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Wysokość świadczenia zależy od składek zgromadzonych na koncie w ZUS oraz od kapitału początkowego.

Emerytura nie zamyka drogi do szkoły. Pedagog może legalnie wrócić do pracy i nie traci przy tym świadczenia.

Wcześniejsza emerytura stażowa wchodzi etapami

Od 2024 roku działa także emerytura stażowa dla pracowników oświaty. Nowe prawo wprowadzano stopniowo, w zależności od daty urodzenia, i od 1 września 2024 roku objęło ono osoby urodzone przed 1 września 1966 roku.

Rok później dołączyli urodzeni między 1 września 1966 roku a 31 sierpnia 1969 roku. Od 1 września 2026 roku z tej ścieżki mogą korzystać także młodsze roczniki. Warunków jest jednak kilka.

Trzeba mieć co najmniej 30 lat okresów składkowych i nieskładkowych. Wymagane jest też minimum 20 lat pracy nauczycielskiej w wymiarze co najmniej połowy etatu. Pracę w zawodzie należało rozpocząć przed 1 stycznia 1999 roku. Ostatni warunek to rozwiązanie stosunku pracy.

Coraz mniej osób pobiera świadczenia kompensacyjne

Przypomnijmy, że pedagodzy mają jeszcze jedną możliwość wcześniejszego zakończenia kariery. Chodzi o nauczycielskie świadczenie kompensacyjne. To odpowiednik emerytury pomostowej, wypłacany do momentu osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego.

Aby je otrzymać, trzeba przepracować 30 lat, w tym 20 lat przy tablicy w wymiarze co najmniej połowy etatu. W latach 2025-2026 wiek uprawniający wynosi 56 lat dla kobiet i 61 lat dla mężczyzn. Pieniądze na te wypłaty pochodzą z budżetu państwa, a nie ze składek.

Chętnych ubywa z roku na rok. W lipcu 2026 roku świadczenie pobierało 8,6 tys. osób, a średnia wypłata wyniosła 4395,23 zł. Rok wcześniej było to 10,3 tys. osób, a w lipcu 2023 roku świadczenie kompensacyjne trafiało jeszcze do 12,4 tys. byłych pracowników szkół. Spadek jest wyraźny.

Źródło zdjęcia: Canva