
Wzrośnie cena diesla?
Rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie zaczynają być odczuwalne nie tylko w polityce czy gospodarce, ale także w codziennym życiu kierowców. W ostatnich dniach gwałtownie wzrosły notowania ropy na światowych rynkach, co może przełożyć się na wyższe ceny paliw na stacjach w Polsce.
Eksperci zwracają uwagę, że zmiany mogą być widoczne już w najbliższych dniach. Szczególnie dotyczy to oleju napędowego, którego cena może znacząco wzrosnąć.
Diesel może zbliżyć się do 8,5 zł za litr
Jak podaje portal money.pl, analitycy rynku paliw przewidują, że ceny diesla mogą wyraźnie wzrosnąć. Wszystko przez gwałtowne zmiany na rynku hurtowym.
Litr diesla na stacjach paliw może kosztować około 8,5 zł – mówi money.pl Rafał Zywert, analityk rynku z firmy Reflex.
Ekspert wyjaśnia, że już na poziomie hurtowym widoczny jest silny wzrost cen.
Skok notowań ropy na światowych giełdach i produktów gotowych przyniesie od wtorku podwyżkę cen w hurcie o około 500 zł (za 1000 litrów – przyp. red.). Przy obecnych cenach wtorkowa cena zakupu oleju napędowego na stacjach paliw to będzie około 8 zł brutto. Marże operatorów stacji pewnie będą spłaszczone, ale 30 groszy na litrze to jest marża na przetrwanie. To wszystko oznacza, że litr diesla na stacjach paliw może kosztować około 8,5 zł – mówi money.pl Rafał Zywert, ekspert rynku paliw z firmy Reflex.
Nie wszędzie ceny wzrosną od razu
Analitycy podkreślają jednak, że nie wszystkie stacje natychmiast podniosą ceny. Wiele firm wcześniej przygotowało się na możliwe zmiany i zgromadziło zapasy paliwa.
Dodatkowo część kierowców już w ostatni weekend zdecydowała się zatankować samochody do pełna, przewidując możliwe podwyżki.
Na niektórych stacjach paliw sprzedaż detaliczna wzrosła dwu-, a nawet trzykrotnie w ostatnich dniach – zaznacza Rafał Zywert.
Największe zmiany mogą być widoczne na stacjach przy ruchliwych trasach, gdzie paliwo jest kupowane w hurcie bardzo często, nawet codziennie. W takich miejscach ceny reagują na zmiany rynkowe znacznie szybciej.
Dlaczego drożeje właśnie olej napędowy?
Zdaniem ekspertów główną przyczyną jest struktura importu paliw w Europie. Znaczna część diesla trafiającego na europejski rynek pochodzi właśnie z Bliskiego Wschodu.
To, że Polska go nie sprowadza z tego kierunku, nie ma znaczenia. Importujemy paliwo z Niemiec czy z USA, ale ceny rosną globalnie – wyjaśnia Rafał Zywert.
Prognozy wskazują, że benzyna nie powinna drożeć tak gwałtownie jak diesel. Podwyżki są możliwe, ale będą znacznie mniejsze.
Cena benzyny w hurcie od wtorku też wzrośnie, ale mniej, do około 6,46-6,5 zł za litr dla stacji paliw. Na pylonie zobaczymy więc cenę bliżej 7 zł za litr. To oznacza, że będzie około 1,5 zł na litrze różnicy między ceną diesla i ceną benzyny Pb95 – prognozuje ekspert firmy Reflex.
Czy warto zatankować wcześniej?
Eksperci podkreślają, że kierowcy, którzy jeszcze widzą niższe ceny na stacjach, mogą wkrótce ich już nie znaleźć.
Tam, gdzie dziś jeszcze są niższe ceny, już za chwilę ich nie będzie. Stacje z ceną poniżej 7,5 zł za litr będą z dnia na dzień znikały z cenowej mapy Polski. Z perspektywy operatorów stacji widzimy jednak, że cena zakupu zeszła na drugi plan. Każdy po prostu chce zabezpieczyć dostawy paliwa, aby nie było obaw, że może go zabraknąć. To jest najistotniejsze – podkreśla Rafał Zywert w rozmowie z money.pl.
Eksperci przewidują więc, że w najbliższych dniach kierowcy mogą zobaczyć na stacjach paliw wyraźne zmiany cen, szczególnie w przypadku oleju napędowego.
źródło: Money. pl
źródło zdjęć: Canva






