IMGW wydał komunikat. Wielu Polaków może odczuwać te dolegliwości

IMGW wydał komunikat. Wielu Polaków może odczuwać te dolegliwości

Niekorzystny biomet przeważał w Polsce we wtorek 3 listopada. IMGW ostrzegał przed sennością, znużeniem i niechęcią do działania. Główny powód nie miał wiele wspólnego z ciśnieniem. Chodziło o coś, czego brakuje od wielu dni.

Niekorzystny biomet to przede wszystkim skutek braku światła

Polska znajdowała się 3 listopada w zasięgu wyżu z centrum w rejonie Wysp Brytyjskich, a północ kraju była pod wpływem płytkiej zatoki niżowej z falującym frontem atmosferycznym.

Warunki termiczne i baryczne pozostawały stabilne. Problemem okazały się chmury. Duże zachmurzenie ograniczało dopływ naturalnego światła, a ten niedobór utrzymywał się już od wielu dni.

Nie wszędzie było tak samo. W równoleżnikowym pasie środkowej Polski, podczas większych przejaśnień i rozpogodzeń, niekorzystny biomet miał osłabnąć do obojętnego. Największe szanse na taką zmianę prognoza dawała około południa.

Na północy było trudniej. W strefie oddziaływania frontu osoby wrażliwe na pogodę mogły dodatkowo odczuwać dolegliwości bólowe.

Do tego doszedł chłód. Rano i wieczorem umiarkowane obciążenie organizmu zimnem prognozowano niemal w całym kraju. W ciągu dnia takie warunki miały się utrzymać na południu i lokalnie na wybrzeżu.

Senność i problemy z koncentracją to nie jedyne możliwe objawy

Biomet określa łączny wpływ środowiska atmosferycznego na organizm człowieka, a składają się na niego temperatura, wilgotność, wiatr, ciśnienie i promieniowanie słoneczne. Ocena niekorzystna oznacza, że bodźce pogodowe obciążają mechanizmy przystosowawcze organizmu.

Nie każdy to odczuje. IMGW zaznacza w swoich materiałach, że prognoza biometeorologiczna ma charakter ogólny. Objawy zależą od cech osobniczych, przebytych chorób, stopnia zahartowania organizmu i jego kondycji zdrowotnej.

Chodzi głównie o osoby szczególnie wrażliwe. Pogoda może nasilać u nich osłabienie, zmęczenie, przygnębienie i dolegliwości bólowe. Możliwe są też senność, rozdrażnienie i gorsza koncentracja.

Lekarka Magdalena Wiercińska w serwisie mp.pl wśród objawów meteopatii wymienia także bóle głowy, zawroty głowy i zaburzenia snu. Jak pisze, pojawiają się one zwykle tuż przed zmianą pogody lub po niej, a nie w jej trakcie.

Co ciekawe, meteopatia nie jest jednostką chorobową. National Geographic Polska opisuje ją jako potoczne określenie dolegliwości, które pojawiają się lub nasilają przy zmianach pogody. Nie ma też testu, który pozwoliłby ją jednoznacznie rozpoznać.

Sama prognoza niczego tu nie przesądza, bo nie pozwala ustalić przyczyny konkretnych dolegliwości. To ważne zastrzeżenie.

Spacer i regularny sen mogą ograniczyć wpływ pogody

Pochmurna aura zniechęca do wychodzenia z domu. Mimo to pomocny może być spacer w ciągu dnia, szczególnie podczas przejaśnień, a aktywność trzeba dopasować do kondycji i ubranie do temperatury oraz opadów. Liczy się rozsądek.

Znaczenie mają też regularny sen, picie wody i przerwy na odpoczynek, a przy wyraźnym znużeniu pomóc może nawet krótka drzemka w ciągu dnia.

Uniwersalnego sposobu nie ma. IMGW podkreśla znaczenie systematycznej aktywności i zdrowych nawyków, a Wiercińska zaznacza, że leków na meteopatię nie ma, a wśród zaleceń wymienia co najmniej 30 minut ruchu dziennie i higienę snu.

Kto chce sprawdzić własną wrażliwość, może przez kilka tygodni prowadzić dziennik objawów i pogody. Taką metodę podaje National Geographic Polska. Jeden pochmurny dzień nie oznacza przy tym sezonowego zaburzenia afektywnego, które wiąże się z długotrwałymi objawami depresyjnymi.

Przypomnijmy, że IMGW-PIB od około 70 lat prowadzi osłonę biometeorologiczną i wydaje prognozę na każdy dzień roku. Na mapie kolor czerwony oznacza warunki niekorzystne, biały obojętne, a zielony korzystne.

Taka prognoza nie zastępuje konsultacji lekarskiej, dlatego przy dokuczliwych objawach lepiej porozmawiać ze specjalistą niż zrzucać wszystko na pogodę.

Źródło zdjęcia: Canva